Pogotowie urodowe już do ciebie jedzie
Zadbane dłonie i nienaganny manicure są twoją najlepszą wizytówką jako kobiety pięknej, eleganckiej i profesjonalnej. Dotyczy to zwłaszcza paznokci, które przyciągają wzrok ładnym kolorem lub naturalnym kształtem. Co jednak zrobić, kiedy twoja chluba w jednej chwili nieuwagi staje się przyczyną wstydu? Przeczytaj sprawdzone sposoby naprawiania złamanego paznokcia w biurowych warunkach.
- Paznokieć prawdę ci powie
- Jedenaste: Nie obgryzaj!
- Biurowe BHP, czyli jak ułatwić sobie pracę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oczywiście zdarza się to zawsze w najmniej odowiednim momencie. Musisz biec na spotkanie, wyszarpujesz dokumenty z szuflady i... auuć, z twojego cudownie pomalowanego paznokcia został tylko poszarpany kikucik. Spokojnie, są na to metody.
Pierwsza i najłatwiejsza to specjalny zestaw do naprawy paznokci, w skład którego wchodzą polerka, jedwab oraz klej. Warto go kupić i trzymać
w szufladzie, na pewno w końcu się przyda. Jak to działa? Najpierw wygładź powierzchnię paznokcia, posmaruj go jedwabiem, po czym nałóż klej. Gdy wyschnie, wypoleruj i gotowe.
MAM MAŁO CZASU!
Druga opcja - znacznie oszczędzająca czas - to plasterki na pęknięte paznokcie. Są w kształcie paznokcia, więc po dobraniu odpowiedniego rozmiaru tworzą na nim osłonkę
scalającą. Wystarczy wygładzić powierzchnię polerką.
Trzecia możliwość wymaga niestety wizyty w gabinecie. Manikiurzystka, stosując technikę zwaną fiberglass, utwardza paznokieć i zakrywa złamanie. Fiberglass polega na nałożeniu na płytkę włókna jedwabnego z klejem, płynnego szkła, czyli resiny oraz aktywatora.
Jeśli jednak nie masz na to czasu, a zapomniałaś zaopatrzyć się w specjalistyczne zestawy, posłuż się sposobem biurowym. Weź białą kartkę i wytnij z niej kawałeczek dopasowany do kształtu paznokcia. Przyłóż do palca i pokryj kroplą płynnego kleju. Kiedy klej wsiąknie w papier i wyschnie, "pomaluj" nim płytkę jeszcze raz, a potem opiłuj paznokieć. Możesz też ratować się kawałeczkiem przezroczystej taśmy samoprzylepnej. To oczywiście prowizorka, ale czasami brak czasu na coś więcej...
Ale uwaga! Ze wszystkich tych metod musisz jednak zrezygnować, jeśli paznokieć złamał się tak nieszczęśliwie, że wydobywa się spod niego krew. W tej sytuacji jedyne, co możesz zrobić, to, niestety, opatrunek.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!