Dziennik Gazeta Prawana logo
Możemy spotkać go niemal wszędzie – w przydomowym ogródku, na podwórku, w parku, na łące i w lesie. Wielu z nas jego owocami zajadało się w dzieciństwie. Jest uznawany za popularny chwast, chociaż posiada cenne właściwości zdrowotne. Ślaz zaniedbany – bo o nim mowa – to wyjątkowo niedoceniana roślina. 

Ślaz zaniedbany: Krótka charakterystyka

Ślaz zaniedbany jest gatunkiem rośliny należącym do rodziny ślazowatych. Znany jest także pod wieloma zwyczajowymi nazwami, takimi jak: boży chlebek, babski chleb, babi serek, guziczkowe ziele. Swoim wyglądem przypomina kwitnącą malwę, do której zresztą nawiązuje jej łacińska nazwa "Malva neglecta", co oznacza malwę zaniedbaną. Jest najczęściej rośliną jednoroczną. 

Ślaz zaniedbany pochodzi z rejonu irańsko-turańskiego, ale obecnie spotkać go można na wszystkich kontynentach poza Antarktydą. Jego łodygi mogą osiągać maksymalnie 50 cm. Kwitnie zazwyczaj od czerwca do września. Ma jasnoróżowe kwiaty i zielone liście w kształcie serca o karbowanych brzegach. Ze względu na swój wygląd mógłby uchodzić za roślinę ozdobną, gdyby nie fakt, że bywa uciążliwy dla innych roślin. Jest w stanie zabierać im wodę i cenne składniki pokarmowe. 

Najbardziej charakterystyczną, chociaż jednocześnie niewielką, częścią ślazu zaniedbanego są jego owoce. Wyglądem przypominają bowiem okrągły bochenek chleba, do czego zresztą nawiązują jego niektóre pospolite nazwy. Wiele dzieci zajada się tymi charakterystycznymi owocami ślazu zaniedbanego w czasie zabawy na podwórku. 

Ślaz zaniedbany. Chwast czy roślina jadalna?

W Polsce ślaz zaniedbany jest popularnym chwastem, który często spotkać możemy na łąkach, w parkach, przydomowych ogródkach i na podwórkach. Bez problemu rośnie w tych miejscach ze względu na niewielkie wymagania glebowe, które posiada. 

Ten niepozorny chwast jest często przez nas ignorowany, a posiada dobroczynne właściwości. Z jego kwiatów i łodyg można przygotować napary i odwary. Ponadto jego kwiaty i liście są jadalne i mogą stanowić ciekawe urozmaicenie naszej diety. Można spożywać je zarówno na surowo, jak i po obróbce termicznej. Roślina ta stanowi więc dodatek do surówek i sałatek, a także zup i sosów. Jej kwiaty mogą być piękną ozdobą ciast i deserów. Zresztą nie tylko wspaniale wyglądają, ale również doskonale smakują. 

Ślaz zaniedbany i jego właściwości

Warto sięgać po ślaz zaniedbany ze względu na jego korzystny wpływ na nasz organizm. Z tego powodu od dawna wykorzystywany jest w ziołolecznictwie i medycynie naturalnej – głównie w postaci naparu. 

Ma działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i antybakteryjne. Jest rodzajem naturalnego probiotyku, który wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego oraz wzmacnia odporność. Jego picie wskazane jest w czasie infekcji, ponieważ łagodzi ból gardła i ułatwia odkrztuszanie. Może też pomóc przy problemach żołądkowych – zmniejsza dolegliwości związane z  zatruciami pokarmowymi. Pomaga przy biegunkach i zaparciach. Może też wspomóc organizm w trakcie i po przebytej antybitykoterapii. Napar ze ślazu zaniedbanego to także doskonały sposób na dolegliwości skórne, w tym m.in. trądzik. 

Jak przygotować napar ze ślazu zaniedbanego?

Aby przygotować napar ze ślazu zaniedbanego trzeba najpierw zebrać jego kwiaty i liście. W tym celu należy udać się w miejsca oddalone od ruchliwych dróg oraz innych zanieczyszczeń. Dzięki temu zebrane części rośliny pozbawione będą szkodliwych substancji. Podczas zbierania najlepiej zrywać jedynie same kwiaty i liście – bez szypułek. Następnie trzeba je wysuszyć. Ślaz zaniedbany w postaci suszu kupić można też w aptekach oraz sklepach zielarskich. 

Napar ze śluzu zaniedbanego jest łatwy w przygotowaniu. Wystarczy 1 łyżeczkę suszu wsypać do szklanki i zalać ok. 250 ml wrzątku, a następnie przykryć i odstawić na ok. kwadrans. Po tym czasie napar trzeba odcedzić. Można pić go 3 razy dziennie po kilka łyżeczek. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Joanna Kamińska
Joanna Kamińska
<p>Z wykształcenia – archiwistka. Dotychczas współpracowała m.in. z portalami o tematyce podróżniczej, zdrowotnej i parentingowej. W Dziennik.pl od października 2023 roku. Zajmuje się głównie tematami związanymi z psychologią, kuchnią i astrologią. Prywatnie miłośniczka kryminałów i górskich wędrówek.</p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTo nie jest chwast. Zrób z niego napar, a twój brzuch będzie ci wdzięczny »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj