Magdalena, 28 lat, testowała Extra Slim Serum koncentrat wyszczuplający do szybkiej redukcji cellulitu, Perfecta, Dax Cosmetics. Cena: ok. 14 zł.

Co obiecuje producent:
Polecany do szybkiej redukcji cellulitu oraz błyskawicznego modelowania ramion, ud, brzucha i pośladków. Dzięki zastosowaniu najnowszej, zaawansowanej technologii, serum w sposób uderzeniowy walczy z objawami nadwagi oraz z cellulitem. Stymuluje mikrokrążenie limfatyczne, co znacznie przyspiesza wygładzenie nierówności podskórnych oraz poprawia elastyczność i jędrność skóry. Serum zapobiega nawrotom cellulitu i ponownemu odkładaniu się tkanki tłuszczowej. Po 4 tygodniach stosowania zapewnia 85% redukcji cellulitu (badania prowadzono na grupie kobiet pod czujnym okiem dermatologa).

Moja opinia:
Smarowałam się dwa razy dziennie przez dwa tygodnie. Co drugi dzień przed aplikacją serum robiłam peeling. Konsystencja jest bardzo dobra, ani za rzadka, ani za gęsta. Szybko się wchłania.
Kosmetyk pachnie bardzo świeżo, ale dość intensywnie. Daje efekt chłodzenia, który mi nie pasuje - wolę ciepło. No, może latem byłabym mniej sceptyczna... Po dwóch tygodniach rzeczywiście widzę nieznaczną poprawę - cellulitu jest mniej. Skóra jest napięta i gładka. Opakowanie także jest w porządku. Moim zdaniem jedynym mankamentem jest efekt chłodzenia - dlatego nie kupiłabym go ponownie.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 4
Zapach: 1
Działanie: 3
Opakowanie: 5

SUMA: 3,6

Ula, 28 lat, także testowała Extra Slim Serum koncentrat wyszczuplający do szybkiej redukcji cellulitu, Perfecta, Dax Cosmetics.

Moja opinia:
Krem stosowałam regularnie przez 2 tygodnie, raz lub dwa razy dziennie. Za pierwszym razem zastosowałam go po gruboziarnistym peelingu ciała, czego już na pewno nie powtórzę. Efekt chłodzący był tak nieprzyjemny i intensywny, że poczułam się zupełnie przemarznięta, skóra zaczęła piec i wystąpiła na niej gęsia skórka. W pierwszym odruchu chciałam zmyć kosmetyk ale wiedziałam, że to już nie ulży moim cierpieniom, bo kosmetyk szybko się wchłonął. Po tym doświadczeniu nakładałam niewielka ilość kosmetyku i zrezygnowałam z peelingów - pieczenie i chłodzenie było już mniejsze. Ciekawy intensywny zapach z nutką mentolu, intensywny efekt chłodzenia i atrakcyjne opakowanie sugerują równie intensywne i skuteczne działanie antycellulitowe. Po dwóch tygodniach jednak nie zaobserwowałam żadnej redukcji cellulitu. Opakowanie jest atrakcyjne pod względem dizajnu i kolorów, niestety jest w formie tubki, za którą nie przepadam. Osobiście nie zdecydowałabym się na ten kosmetyk.

Moja ocena:
Konsystencja: 3
Wchłanianie: 4
Zapach: 3
Działanie: 1
Opakowanie: 4
SUMA: 3

Magda, 32 lata, testowała Nivelazione Perfect Body Intensywny koncentrat ujędrniająco-antycellulitowy COLD Therapy, Farmona. Cena: 24 zł.

Co obiecuje producent:
Chłodząca receptura aktywnie modeluje sylwetkę, zwalcza nawet uporczywy cellulit i zapobiega wiotczeniu skóry, udoskonalając kształt i wygląd kobiecego ciała. Regularne stosowanie błyskawicznie wygładza wszelkie nierówności, zmniejsza widoczność nagromadzonego cellulitu i zapobiega jego nawrotom. Wzmacnia napięcie i strukturę skóry, głęboko ją nawilża oraz poprawia jędrność i sprężystość, pozostawiając skórę gładką i przyjemną w dotyku. Przyjemne uczucie chłodzenia towarzyszące aplikacji jest gwarancją natychmiastowego działania.

Moja opinia:
Ma rewelacyjny zapach, który sprawia, że kosmetyk wydaje się eleganckim lekiem na pokryte pomarańczową skórką biodra. Stosuję go od trzech tygodni (dwa razy dziennie) i jestem bardzo zadowolona. Miałam na biodrach i pośladkach spory cellulit i co prawda nie zniknął całkowicie, ale zauważyłam ogromne zmiany na lepsze. Producent obiecuje całkowitą redukcję cellulitu po 6 tygodniach stosowania, wydaje mi się, że się uda.
Koncentrat ma żelową konsystencję, dzięki czemu jest wydajny i bardzo dobrze się wchłania. Natomiast odczuwałam tylko nieznacznie obiecywane chłodzenie. Jeśli mam się do czegoś przyczepić, to tylko do aplikatora - pompki, która wyciska bardzo mało kosmetyku, przez co trzeba się sporo naprzyciskać, żeby uzyskać odpowiednią ilość. Ale generalnie jest super.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 4+
Zapach: 5
Działanie: 5
Opakowanie: 4
SUMA: 4,9

Lidka,25 lat, testowała Intensywny koncentrat wyszczuplająco-antycellulitowy Nivelazione, HOT Therapy, Farmona. Cena: 24 zł.

Co obiecuje producent:
Rozgrzewająca receptura aktywnie modeluje sylwetkę, efektywnie zwalcza nawet uparty cellulit i wspomaga walkę ze zbędnymi kilogramami, udoskonalając kształt i wygląd kobiecego ciała. Regularne stosowanie przyspiesza proces spalania zbędnej tkanki tłuszczowej i zapobiega gromadzeniu się tłuszczu w komórkach, widocznie wyszczuplając sylwetkę. Doskonale wygładza i wzmacnia strukturę skóry, pozostawiając ją gładką i napięta, bez zgrubień i nierówności. Dzień po dniu sylwetka nabiera idealnych kształtów, a skóra odzyskuje jedwabistą gładkość i sprężystość.Przyjemne uczucie ciepła i lekkie zaczerwienienie skóry jest gwarancją natychmiastowego działania.

Moja opinia:
Smarowałam się przez 3 tygodnie, dwa razy dziennie. Dodatkowo co drugi dzień traktowałam się peelingiem. Koncentrat ma przyjemną konsystencję i wsmarowuje się bez kłopotu. Nie zostawia także na skórze nieprzyjemnego tłustego filmu. Dobrze się wchłania. Ma niezbyt silny zapach, apteczny, z nutą eukaliptusa. Dzięki temu traktuję go podświadomie jak lek! Woń szybko się ulatnia, więc nie ma kłopotu z mieszaniem się jej z zapachem perfum. Producent ostrzegał, że będzie efekt grzania. Ja go nie odczułam, co uznaję za plus.
Potraktowałam test poważnie, bo uznałam, że to jedna jedyna szansa, by wreszcie rozprawić się z cellulitem. Smarowalam się uczciwie, z masażem i muszę przyznać, że sama jestem zdziwiona efektem. Tam, gdzie cellulit był wyraźny, jest ledwie jego cień. Tam zaś, gdzie był go cień, nie ma już nic. Dodatkowo skóra jest miła w dotyku i napięta.
Minus za opakowanie, a właściwie za pompkę. Zanim nabiorę odpwoiednią ilość preparatu, muszę się nieźle napopować. Dobrze, że przynajmniej jest ładne. Producent zaleca stosowanie przez sześć tygodni, będę stosowała koncentrat tyle, ile trzeba. Czuję, że przypomnę sobie, co to gładkie nogi.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchlanianie: 5
Zapach: 5
Działanie: 5
Opakowanie: 3
SUMA: 4,6

Milena, 33 lata, testowała Termoaktywne Serum Modelujące brzuch, talię i pośladki Slim Extreme 3D Therma Fat Burner, Eveline Cosmetics. Cena: ok. 18 zł.

Co obiecuje producent:
Zaawansowana technologicznie formuła Thermo Fat Burner delikatnie rozgrzewa skórę, dzięki czemu umożliwia błyskawiczną penetrację substancji aktywnych w głąb epidermy. Komórki tłuszczowe ulegają redukcji, skóra staje się bardziej jędrna. Aktywnie redukuje złogi tłuszczu, skutecznie usuwa zmagazynowane lipidy, jednocześnie zapobiegając powstawaniu nowych. Usprawnia drenaż i uaktywnia procesy wydalania z organizmu wody i toksyn. Przyjemne uczucie ciepła i lekkie zaczerwienienie skóry jest gwarancją natychmiastowego działania. Utrzymuje się przez ok. 30-40 minut.
Uwaga! Preparatu nie powinny stosować osoby o skórze wrażliwej, skłonnej do pękania naczynek lub powstawania żylaków.

Moja opinia:
Jest rewelacyjne na zimę: mocno rozgrzewa wymasowane miejsca, co jest bardzo przyjemne, pod warunkiem, że wcześniej nie weźmie się gorącej kąpieli (ciepło jest wówczas zbyt dokuczliwe, szczypie). Kosmetyk ma czerwony kolor, co bardzo mi się podoba, oraz żelową, lekką konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie śladu.
Jeśli chodzi o działanie, to generalnie jestem zadowolona. Moja skóra na brzuchu i biodrach stała się bardziej jędrna, elastyczna i wygładzona, a po miesiącu stosowania rzeczywiście chyba ubyło mi trochę w talii. Ale na spektakularne efekty chyba muszę jeszcze poczekać.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 4
Zapach: 4
Działanie: 4,5
Opakowanie: 5
SUMA: 4,5

Emilia, 24 lata, testowała kurację Bioorganiczny zabieg wyszczuplający Eco Care Torf & Borowina, Bielenda. Cena: ok. 23 zł.

Co obiecuje producent:
Organiczne składniki działają jak kompres leczniczy. Oczyszczają skórę, która lepiej wchłania składniki. Preparat redukuje cellulit, przyspiesza metabolizm i aktywizuje spalanie tłuszczu. najlepiej stosować kilk razy dziennie.

Moja opinia:
Używałam Eco Care 2 tygodnie, 2-3 razy dziennie. Nie masowałam miejsc zajętych cellulitem, ograniczałam się do szybkigo wsmarowania preparatau. Kilka razy zaaplikowałam sobie peeling. Konsystencja kremu jest doskonała. Szybko się wchłania, nie zostawai na skórze tłustej warstewki. Mam zastrzeżenia do zapachu. Choć to kwestia indywidualna, to moim zdaniem woń, choć bardzo naturalna, nie jest zbyt ładna. Jeżeli chodzi o główne zadanie preparatu, zauważyłam zanik skórki pomarańczowej, widzę także, że skora jest lepiej napięta. Spodobała mi się tubka z fikuśną falbanką na górze. Ma małą dziurkę, więc się nie lepi ani nie wylewa, to bardzo dobrze.
Ogólnie rzecz biorąc, przyjemnie się stosuje ten preparat, skóra po nim jest miła, świeża i bardziej napięta. Naturalny skład jest odczuwalny. Łagodny nie uczula. Mogłabym stosować Eco care na stałe.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 5
Zapach: 3
Działanie: 4
Opakowanie: 4
SUMA: 4,2

Dorota, 38 lat, także testowała Bioorganiczny zabieg wyszczuplający Eco Care, Borowina & Torf fo ciała, Bielenda. Cena: ok. 23 zł.

Moja opinia:
Kosmetyk ma bardzo miły zapach i konsystencję. Stosuję go od dwóch tygodni i faktycznie widzę poprawę: cellulit jest mniej widoczny, skóra bardziej sprężysta i jędrna. Producent obiecuje szybsze spalanie tłuszczu, i rzeczywiście w tym aspekcie kosmetyk się sprawdza. Natomiast na wyraźne efekty będę musiała jeszcze poczekać, ale to pewnie dlatego, że stosowałam go dwa, a nie kilka razy - jak zaleca producent - dziennie. Generalnie bardzo pozytywna ocena.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 5
Zapach: 5
Działanie: 4,5
Opakowanie: 4
SUMA: 4,7

Natalia, 29 lat, testowała Masaż antycellulitowy talia Fitness, Barwa. Cena: ok. 14 zł

Co obiecuje producent:
Doskonały preparat przeznaczony do stosowania w miejscach narażonych na gromadzenie się tkanki tłuszczowej i powstawanie cellulitu. Polecany do pielęgnacji ciała oraz w profilaktyce antycellulitowej ramion, ud, pośladków oraz miejsc dotkniętych zmianami.

Moja opinia:
Stosowałam go przez kilka dni dwa razy dziennie. Żel ma dość rzadką i gładką konsystencję, co jest bezdyskusyjną zaletą, gdyż umożliwia długie masowanie skóry z przyjemnością, a nie uczuciem dyskomfortu. Żel dość łatwo się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy, raczej nawilża niż natłuszcza, skóra po nim jest lepiej nawilżona, niż po większości znanych mi kremów antycellulitowych - choć mogłoby być jeszcze lepiej. Producent zapowiada, że dzięki zawartości imbiry żel może lekko rozgrzewać - nie odczułam na sobie tego efektu. Zapach jest subtelny, przyjemny, a zarazem nie narzucający się, odróżniający się od klasycznych zapachów kremów o podobnym działaniu.
Stosowałam żel tylko kila dni - od razu zauważyłam działanie nawilżające i łagodzące na mojej skórze, nie zauważyłam jednak specjalnej różnicy w wyglądu skóry. Opakowanie jest w typowej formie tubki - nie uważam jej za zbyt wygodną. Wygląd nasuwa na myśl tani i byle jaki kosmetyk - jest raczej zniechęcający. Opakowanie i prezentuje się gorzej niż opakowania większości dostępnych na rynku kosmetyków i nie zapowiada całkiem przyjemnej przecież zawartości. Myślę, że to dobry kosmetyk dla osób o wrażliwej skórze i nieprzepadających za intensywnych efektem chłodzenia lub rozgrzewania. A łatwość i przyjemność masowania skóry dobrze rokuje na działanie.

Moja ocena:
Konsystencja: 4
Wchłanianie: 4
Zapach: 4
Działanie: 3
Opakowanie: 1
SUMA: 3,2

Zobacz pierwszą część testu kosmetyków antycellulitowych