Mruży mocno wymalowane oczy i pozuje na łóżku leżąc na lamparciej pościeli. Jej głęboko wydekoltowana złota suknia świetnie współgra kolorem z niebotycznymi szpilkami. Dłonią z krwistoczerwonymi paznokciami głaszcze króliczka. Bo to w końcu jedynie 6-letnia dziewczynka…

Trzy 6-latki wzięły udział w sesji, która wstrząsnęła mediami. Lea, Prune i Thylane sfotografowane zostały w mocnych makijażach, dorosłych kreacjach i obfitej ilości ciężkiej biżuterii. Dziewczynki prężą się na łóżkach; zadzierają nogi obute w wysokie szpilki i ocierają palcem ciemną szminkę z kącika ust. Słowem: pokazują się w kobiecych i wyzywających pozach.

Zawrzało. Francuska edycja magazynu Vogue została oskarżona o promowanie seksualnego wizerunku dzieci. Fotograf Sarif Hanza, twórca sesji, na swoją obronę przekonywał, że chciał pokazać "nieprzemijającą młodość w każdej kobiecie, która na zawsze zostaje małą dziewczynką". Nie pomogło. 


Znany przecież z nieustannych skandali Vogue stracił ważnego reklamodawcę. Jak donosi Mediarun.pl, Bernard Arnault, szef grupy LVMH, wycofał wszystkie reklamy marek Louis Vuitton oraz Moet Hennessy.

Skandale, które do tej pory wydawały się służyć francuskiej edycji magazynu, tym razem pogrążyły jego szefową. Oficjalnie Carine Roitfeld, która miała być konkurencją dla samej Anny Wintour, odeszła na własne życzenie. Nieoficjalnie, jak donosi serwis Plejada.pl, mówi się, że Roitfeld straciła niezachwianą dotychczas pozycję i uległa presji szefa wydawnictwa.