Oto mistrzyni kobiecych kształtów
Sposób, w jaki fotografuje kobiety, określa się magicznym. Jej obiektem zainteresowania są głównie kobiece krągłości, a bohaterami jej zdjęć wygięte biodro czy wypukłość piersi. W końcu żaden mężczyzna nie zrozumie i nie doceni piękna kobiecego ciała tak jak druga kobieta. Zobacz nagość według Poliny.
- Ta gwiazda padła ofiarą grafików
- Zobacz polskie gwiazdy bez retuszu
- Akty ciężarnych robią furorę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ta fotograficzka ma klasyczne podejście do kobiecości i doskonale wie jak uczynić kobietę piękną, nie rozbierając jej do rosołu. Jej modelki nie zawsze mają twarze, ale zawsze są to fotografie pełne klasy, delikatności i elegancji.
Urodzona w 1979 roku Litwinka fotografuje głównie w czerni i bieli, która najlepiej podkreśla załamanie światła i wydobywa kształty. Artystka mówi o swoich pracach: "Nigdy nie chodziło mi po prostu o fotografowanie ładnych póz, wyrazów twarzy, strojów czy make upu. Staram się uchwycić moment, w którym wydobywa się sama esencja czyjejś istoty – pokazać jej piękno i charakter".
SEKRET POLINY
Dlaczego to kobiety są specjalnym obiektem twojego zainteresowania? Co starasz się pokazać na swoich fotografiach. Czy chodzi tylko o piękno, czy również o tajemnicę, zmysłowość, seksapil?
POLINA VILJUN: Zaczęłabym od tego, że fotografia nie pokazuje ludzi czy obiektów w ten sam sposób, co rzeczywistość. Chodzi raczej o to, w jaki sposób ty jako fotograf widzisz je, które cechy cię pociągają i chcesz wydobyć je na zdjęciu, a które wolałabyś ukryć.
Z kobietami pracuje się łatwiej, są elastyczne, otwarte na zmiany, cały czas ewoluują… Musisz być tylko dobrym obserwatorem, aby "złapać" ten wizerunek, obraz, który chcesz uwiecznić. To nie jest sztuczny proces, w którym chcesz podrobić coś, czego nie ma w tej kobiecie, to raczej poszukiwanie czegoś, co ukryte tkwi w niej od zawsze, jakiegoś "innego ja".
Być może jestem odrobinę staroświecka, ale kobiety, w sposób w jaki ja je postrzegam, są zawsze piękne, kruche - nawet jeśli silne, zawsze staram się znaleźć królową w każdej z nich. Te królowe się różnią, zależy to od osobowości modelki – bywają tajemnicze, szlachetne, spokojne, zmysłowe, zamyślone – a każda jedna jest wyjątkowa. To fantastyczne, gdy okazuje się, że udało mi się uchwycić tę "obecność", tę atmosferę.
Uwielbiam komponować zdjęcia w taki sposób, żeby nie chodziło w nich tylko o piękno fotografowanego obiektu. Równie ważną rolę ogrywa w nich gra światłocienia, geometria. Jeśli jest to akt, powinien być smaczny, więcej ukrywać niż pokazywać, powinien cię prowokować do zgadywania, do patrzenia, i w końcu do zapamiętania go. Dla mnie fotografia powinna dostarczać strawy równocześnie dla oka i dla umysłu. Jednocześnie powinna stawiać pytania i na nie odpowiadać, powinna cię "chwycić" mocno i już nie puszczać.
czytaj dalej...




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!