Dziennik Gazeta Prawana logo

Akty ciężarnych robią furorę

27 sierpnia 2009, 17:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Akty ciężarnych robią furorę
Inne
Nie tak dawno nagie zdjęcia Demi Moore w zaawansowanej ciąży budziły zgorszenie. Dziś każda gwiazda chce mieć taką sesję. I to nie tylko gwiazda. Nagie akty z brzuszkiem cieszą się coraz większym powodzeniem i urastają do rangi nowej świeckiej tradycji...

I to gdzie? Otóż w Japonii, gdzie jeszcze trzy lata temu zdjęcia nagiej ciężarnej Spears usunięto z tokijskiego metra, ponieważ - jak uzasadniano - były „zbyt stymulujące" dla młodych podróżnych.



To, co trzy lata temu siało zgorszenie, dziś jednak staje się świecka tradycją. Coraz więcej Japonek z powodu kariery odkłada macierzyństwo na później i decyduje się tylko na jedno dziecko. Nic dziwnego zatem, że ciąża staje się dla nich tym większym wydarzeniem. Panie, wychodząc z założenia, że w ciąży jest się raz w życiu, tłumnie odwiedzają studia fotograficzne, aby uwiecznić siebie w stanie błogosławionym.

Jedną z nich była 40-letnia Kumiko Yoda. Kobieta poszła śladem przyjaciółki, która z dumą zaprezentowała jej trzy akty wykonane w ósmym miesiącu ciąży. Na początku Yoda pozowała w ubraniu i odsłaniała tylko zaokrąglony brzuch. Stopniowo jednak, dzięki kobiecej obsłudze fotograficznego studia, relaksowała się coraz bardziej. Ostatecznie przełamała wstyd i zapozowała nago. Efektem były czarno-białe akty, które tak jej przypadły do gustu, że znalazły zacne miejsce na ścianach domu Yody.

”Zawsze, gdy oglądam te zdjęcia, przypominam sobie, jak wyglądałam i jaka byłam szczęśliwa w ciąży” – opowiada Kumiko. Dla niej to sposób uwiecznienia wyjątkowych chwil. "To przeżycie już się nie powtórzy” - mówi.

Trend pozowania ciężarnych do aktów trwa w Japonii od kilku lat, ale zyskał na sile po tym, jak popularna piosenkarka wypromowała podobnym zdjęciem swój album. Fotografia znalazła się na okładce płyty i billboardach na najbardziej ruchliwych ulicach Tokio. Płyta stała się bestsellerem, a do fotograficznych studiów zaczęły przybywać tłumy naśladowniczek. Wyjątkowość doświadczenia okazuje się silniejsza niż pruderia. "To właśnie te wyjątkowe emocje towarzyszące oczekiwaniu narodzin dziecka pomagają zwalczyć strach przed nagością” - tłumaczy Yuko Ishizaki, profesor Japońskiego Uniwersytetu Kobiet (Japan Women's University).

Za trwającą około 2 godzin sesję przyszłe mamy płacą równowartość 1100 złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj