Wazon wypełniony kwiatami cieszy oko niejednej osoby. Zwłaszcza teraz, gdy nadeszła wiosna a za chwilę na rynku pojawią się też letnie odmiany ciętych kwiatów, warto przyozdobić nimi dom. Istnieje jednak kilka zasad, o których warto pamiętać, umieszczając kwiaty w wazonie. Jedną z nich jest z pewnością łączenie ze sobą poszczególnych gatunków.

Reklama

Kwiaty w wazonie. Jak o nie dbać?

Po pierwsze warto pamiętać, że zestawianie ze sobą w jednym wazonie kilku rodzajów kwiatów już wpływa negatywnie na ich trwałość. Wszystkiemu winne są substancje, które z łodygi przedostają się do wody, w której stoją rośliny. Warto mieć na uwadze to, że każda roślina produkuje nieco inne substancje, które są mniej lub bardziej tolerowane przez inne rośliny. Dlatego też najlepiej jest komponować bukiety, które złożone są z tych samych kwiatów np. róż, czy tulipanów.

Bez względu na to, czy do wazonu włożymy jeden, czy kilka gatunków, ważne jest by jak najczęściej wymieniać w nim wodę. Najlepiej robić to codziennie. Zanim nalejemy do wazonu świeżej wody, dobrze jest go dokładnie umyć. Łodygi kwiatów również powinno się opłukać pod bieżącą wodą. Jeżeli wycieka z nich dużo soków, można je delikatnie wycisnąć, ale uważać, by ich nie zmiażdżyć.

Jakich kwiatów w wazonie lepiej ze sobą nie łączyć?

Kwiatami, których nie warto łączyć z wazonie z innymi, bo szkodzą, jest narcyz oraz żonkil. Lepiej umieścić go w oddzielnym wazonie, jeżeli chcemy cieszyć oko innymi gatunkami nieco dłużej, niż kilka godzin. Co zrobić, gdy nie możemy się jednak oprzeć połączeniu tych kwiatów z innymi? Istnieje pewien sprawdzony sposób. Wystarczy dzień wcześniej wstawić narcyzy lub żonkile do wazonu. Ten trik sprawi, że większość szkodliwych substancji znajdzie się w wodzie a połączenie tych kwiatów z innymi będzie mniej zabójcze dla tych drugich.

Jednym z bardziej wrażliwych kwiatów jest róża. Dlatego też lepiej nie łączyć jej z żadnymi, innymi kwiatami, bo szybciej zwiędnie. Najbardziej szkodliwe jest dla niej towarzystwo wspomnianych już żonkili, narcyzów oraz tulipanów. Te ostatnie nie czują się również dobrze w towarzystwie żonkili.