Skóra po lecie jest zmęczona i przesuszona, nawet jeśli nie była tak bardzo narażona na promienie słoneczne. Ale nie oszukujmy się: przebarwienia, drobne zmarszczki oraz inne niedoskonałości to pamiątki po letnich szaleństwach. Jak się ich pozbyć?

Z CZYM TO SIĘ JE?

Już egipskie elegantki okładały twarz chlebem moczonym w winie, a słynne kąpiele Kleopatry w oślim mleku przeszły do historii. Jeśli więc twoja skóra jest sucha, szorstka, ma wiele zmian pigmentacyjnych albo jest tłusta i zwiotczała, skuś się na złuszczanie.

W eskfoliacji główną rolę grają kwasy owocowe. Brzmi strasznie, ale wcale takie nie jest. Kwasy owocowe inaczej alfahydroxykwasy z ang. alpha - hydroxy – acid to związki występujące w przyrodzie. Zaliczamy do nich: kwas glikolowy pozyskiwany z trzciny cukrowej, kwas mlekowy występujący w kwaśnym mleku, kwas jabłkowy występujący w jabłkach, kwas winowy otrzymywany z winogron oraz kwas cytrynowy występujący w owocach cytrusowych.

CZY MOŻNA POBAWIĆ SIĘ KWASAMI W DOMU?

Nie, nie i jeszcze raz nie! Zabieg eksfoliacji powinien być wykonywany tylko i wyłącznie przez kosmetyczkę, która przeszła specjalistyczne szkolenie potwierdzone certyfikatem lub przez lekarza.

Stężenie kwasów stosowanych w zabiegach to 20-25%, 30-35% i złuszczanie tymi stężeniami może wykonywać kosmetyczka, natomiast wszystkie stężenia powyżej 35% wykonuje lekarz- jest to 40% i 70%.

Jedyne, co możesz próbować zrobić w domu, to usuwanie delikatnych przebarwień za pomocą zwykłej kuracji kremami wybielającymi, dostępnymi w aptece. Preparaty te zawierają niskie stężenia kwasów w granicach od 5-10%. Zawsze należy jednak pamiętać o ochronie skóry poddawanej zabiegowi złuszczania lub wybielania i zabezpieczać ją kremami ochronnymi z faktorem powyżej 25.

__________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Randka za pięć minut, a na nosie pryszcz...
>>> Jak zregenerować włosy po wakacjach?
>>> Miód i mleko z apteczki babuni