Chcesz się najeść? Zjedz swoje zdjęcia!
Oczywiście, że to ty wybierasz swoje jedzenie, ty je przygotowujesz i ty wkładasz je do ust. A jednak nie do końca masz świadomość tego, ile konsumujesz codziennie, jakie są twoje nawyki żywieniowe i ile podjadasz pomiędzy posiłkami. Nowa metoda odchudzania mówi, że powinnaś fotografować wszystko co jesz – i z przerażenia sama przestaniesz przybierać na wadze.
- Dlaczego mężczyźni nie chcą się kochać?
- Anna Mucha nie może przestać jeść
- Kłopotliwe krągłości pięknej Evy Mendes
- Szczupli znajomi uleczą cię z otyłości
- Tak by wyglądały, gdyby przytyły
- Schudnij, a zaczniesz cieszyć się życiem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Redaktorka brytyjskiego pisma dla kobiet, "Red" postanowiła wypróbować na sobie nową metodę odchudzania. Brigid Moss podeszła do tego zadania sceptycznie – w końcu od lat dba o zdrowy tryb życia, i promuje go nawet wśród innych kobiet. Ale podobno nowa rewolucyjna metoda potrafi odchudzić kobietę bez aplikowania jej konkretnej diety. Jej jedyną bronią w walce o szczupłą sylwetkę jest aparat fotograficzny.
APARAT W FORMIE BRONI
Choć wydawało się jej, że wszystko robi jak trzeba, z jakiegoś powodu w ciągu ostatniego półrocza zaczęła tyć – co było sygnałem, że jej dieta zaczęła odbiegać od normy. Dlatego, choć nastawiona dość negatywnie – uzbrojona w aparat zaczęła fotografować wszystkie swoje posiłki.
Sens tego zadania pojęła dość szybko, gdy okazało się, że nie do końca pamięta nawet ile herbat czy kaw wypiła danego dnia i iloma łyżeczkami cukru je osłodziła, nie mówiąc już o małych przegryzkach w trakcie pracy.
Niby każda z nas wie, co zjada codziennie, ale na pewno żadna z nas nie wie, jak duże ilości jedzenia nasz organizm musi przetrawić.
TWÓJ WRÓG - ŁAKOMSTWO
Żywieniowy pamiętnik pokazał, że przygotowywane przez Brigid porcje są zbyt duże dla niej – choć wkładała teraz więcej wysiłku w wygląd potrawy, żeby na zdjęciach wypadło to estetycznie, nie zmieniało to faktu, że zachowuje się jak odkurzacz. Zaczęło się już od lunchu, śniadanie to tylko chlebek ryżowy, ale niestety nie kończyło się na kolacji. W początkowym czasie dziennikarka miała jeść jak zwykle, i tylko dokumentować swoje poczynania. Szybko okazało się, że taki tryb życia nie wróży niczego dobrego. Zamiast jednego większego posiłku dziennie, wyglądało na to, że zjada niemal 3 obiady.
czytaj dalej...
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!