Dieta opracowana przez dr Oliver Di Pietro ma na celu wywołanie u pacjenta tzw. stanu ketozy, w którym organizm, jako źródła energii używa wyłącznie własnych tłuszczów zapasowych.

Przez 10 dni pacjent nie może przyjmować żadnych węglowodanów, karmiony jest wyłącznie białkami, tłuszczami i wodą, które dostarczane są organizmowi za pomocą sondy wprowadzonej przez nos. Dozowaniem pokarmów, o wartości energetycznej 800 kalorii, zajmuje się specjalny komputerek, który na czas kuracji pacjent ma cały czas przy sobie.

Jak zapewnia twórca diety, pacjenci którzy zdecydują się na taką kurację, tracą na wadze w ciągu 10 dni średnio 10 kilo.

- Pacjenci tracą około kilograma dziennie, w przypadku niemal 100 tys. pacjentów z Europy, którzy skorzystali z tej diety, praktycznie każdy z nich stracił 10 kilogramów w ciągu 10 dni. To jest bezbolesna kuracja - przekonuje dr Di Pietro.

- Po jej zakończeniu należy stosować dietę niskowęglowodanową, aby podtrzymać dalszy proces utraty wagi - dodaje.

Mimo szybkich efektów i zaskakującej popularności dieta wywołuje szereg efektów ubocznych m.in.: nieświeży oddech, senność, brak energii i problemy z nerkami.

Dietetyk Suzy Weems, z amerykańskiego Baylor University, jest przekonana, że dieta może powodować trwały uszczerbek na zdrowiu.

- Dieta zdaje się bardzo niebezpieczna, biorąc pod uwagę chociażby zagrożenie infekcją. Nie rozumiem również podejmowania takiego ryzyka tylko po to, aby jednego dnia wyglądać pięknie. Panny młode mają dużo czasu na przygotowanie się do ślubu, również na utratę zbędnych kilogramów. Jedyny słuszny i skuteczny sposób na trwałe zrzucenie wagi to zbilansowana dieta i ćwiczenia - komentuje Suzy Weems. 

>>> ZOBACZ ZDJĘCIA!