Madonna, gwiazda muzyki pop znana ze skandali seksualnych, prowokujących strojów i ruchów przez 18 miesięcy nie uprawiała seksu ze swoim mężem. Według "The Times" to właśnie był główny powód, dla którego ponadsiedmioletnie małżeństwo legło w gruzach. Brytyjski dziennik alarmuje: przykład znanej pary to nie wyjątek. Małżeństwa bez seksu to fenomen naszych czasów. Socjolodzy, którzy badają zjawisko, powodów oziębłości współczesnych Europejczyków szukają w ich trybie życia. Poziom fizycznego zainteresowania partnerem jest tym mniejszy, im plan dnia bardziej napięty. A ponieważ liczba godzin pracy, zajęć fitness, dodatkowych szkoleń rośnie, maleje gwałtownie liczba minut, które chciałoby się przeznaczyć na seks.

Reklama

Zdaniem specjalistów to niebezpieczne zjawisko. "Poziom seksualnej aktywności w związku jest barometrem stanu jego zdrowia" - uważa dr Pam Spurr, autorka wydanej właśnie w Wielkiej Brytanii książki o kryzysie życia erotycznego w małżeństwie. Z jej 20-letniej praktyki wynika, że pary mają tendencje do mierzenia poziomu swojej miłości poziomem pożądania. Kiedy pożądanie spada, powstające z tego powodu niewypowiedziane pretensje budują mur między partnerami.

Od czego zaczyna się kryzys? Z badań wynika, że 90% par nie próbowało uatrakcyjnić pożycia od czasu pierwszej rocznicy ślubu. Z biegiem czasu coraz mniej prawdopodobne jest, że kiedykolwiek spróbują czegoś nowego. W ten sposób partner powoli przestaje być atrakcyjnym obiektem, spada więc motywacja do seksu.

Tymczasem erotyka pełni w związku niezwykle ważną rolę. Stwarza poczucie bezpieczeństwa, buduje intymność między partnerami, daje poczucie bycia atrakcyjnym i spełnionym. Najgorsze konsekwencje ma sytuacja, w której tylko jeden z partnerów traci zainteresowanie seksem. Drugi szuka wówczas wrażeń poza małżeństwem.

Co więc więc robić, by nie skończyć jak Madonna i Guy Ritchie? Przede wszystkim nie ignorować problemu, bo wzajemne pretensję będą rosły - radzą specjaliści. W związek trzeba inwestować czas, energię i dobrą wolę. Aby odświeżyć życie erotyczne, nie trzeba wielkiego wysiłku, jednak staje się to niemożliwe, kiedy człowiek zbyt dużo energii życiowej trwoni poza domem. W konsekwencji - nawet jeśli ma świadomość, że coś się w związku psuje, jest zbyt zmęczony, by temu zapobiec.

A wystarczy czasem rozmowa przy kolacji, a potem wspólna obecność w sypialni. Tylko nie taka, kiedy jedno jest myślami w swojej firmie, a drugie na wywiadówce syna.