Isabel: Niczyją kochanką nie byłam

| Aktualizacja:

Swoim pojawieniem się wywróciła świat salonów towarzyskich i politycznych do góry nogami. Przez jednych uważana za bezwzględną modliszkę i karierowiczkę, przez inych - za wariatkę albo agentkę podstawioną, by wyeliminować Marcinkiewicza z politycznej gry. Jak jest naprawdę? Isabel udzieliła w końcu dużego wywiadu.

wróć do artykułu