Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoski stół lepszy od wiejskiego? Dietetyczka wyjaśnia, czy nowy weselny trend to rzeczywiście zdrowsza alternatywa

4 sierpnia 2023, 10:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Włoskie jedzenie. Stół na weselu
Włoskie jedzenie. Stół na weselu/Materiały prasowe
Letnie miesiące, szczególnie te z literką „r” w nazwie to szczyt sezonu ślubnego. Wesele to dla nowożeńców jeden z najpiękniejszych dni w życiu. To także uroczystość pełna tradycji, choć obecnie niektóre zwyczaje mocno ewoluują lub w ich miejsce pojawiają się nowe. Coraz częściej spotykaną nowością jest zamiana stołu wiejskiego na… włoski.

O tym, czy jest to jedynie nowy trend czy faktycznie zdrowsza i coraz bardziej powszechna alternatywa, mówi dietetyczka Anna Janiszewską-Janowicz.

Wiele par przystępując do organizacji swojego wesela, musi pomyśleć o przeróżnych aspektach i krok po kroku zaplanować uroczystość. Najważniejsze to wybór terminu, sali, oprawy muzycznej a wreszcie jedzenia, którego na weselach jest zawsze bardzo dużo. Część osób wciąż decyduje się na standardowe dania – wtedy na stołach króluje rosół, schabowy i oczywiście wiejski stół pełen rodzimych kiełbas, smalcu czy ogórków kiszonych. Czy to będzie się zmieniać?

- Coraz więcej nowożeńców stawia na lekkostrawne menu, które stosunkowo często zdarza mi się omawiać z klientami podczas wizyt. Nowoczesne formy odżywiania pozwalają zapewnić sytość, a przy tym lekkość, stąd często pary wybierają różnorodne menu, obfitujące w warzywa i owoce – tłumaczy Anna Janiszewska-Janowicz, dietetyk w LUX MED.

Już nie wiejski, a włoski?

Na współczesnych weselach można spotkać się z włoskim stołem, na którym zamiast polskich tradycyjnych mięs znaleźć można np. włoskie salami, szynki wędzone, a także włoskie sery typu mozzarella czy te dojrzewające.

- O ile trudno powiedzieć, aby włoskie salami było o wiele zdrowsze od polskich wędlin – w końcu oba te produkty zawierają dużo tłuszczów zwierzęcych, których w diecie powinno być mało, to z pewnością włoski stół ma wiele dodatkowych zalet. Dania z Italii czerpią tak naprawdę z diety śródziemnomorskiej, uznawanej za jedną z najzdrowszych dla naszego organizmu. Poza serami i wędlinami są to także kolorowe papryki, pomidory, przetwory pomidorowe bogate w likopen, oliwki, a także bogactwo zieleni, ziół i śródziemnomorskich przypraw, jak rukola, roszponka czy oregano i bazylia, które nadają potrawom lekkości, poprawiają trawienie i uwydatniają smak włoskich potraw – dodaje dietetyk.

Włoskie przekąski to ogromna ilość błonnika pochodzącego z warzyw i owoców, a także duża dawka produktów przeciwzapalnych i prozdrowotnych jak np. dobrej jakości oliwy czy orzechy. Kolejnym elementem włoskich stołów są dobrej jakości dodatki do pełnoziarnistego pieczywa, które w połączeniu np. ze skropioną oliwą sałatką z pomidora i mozzarelli czy pastami z suszonych pomidorów lub bazylii będą tworzyły zdrowy i zbalansowany posiłek.

- Nie chodzi o to, by na weselach nie jeść kiełbas czy wędlin, ale równoważyć je i bilansować posiłki poprzez dodatek świeżych warzyw, owoców, które stanową źródło błonnika pokarmowego oraz antyoksydantów, czyli przeciwutleniaczy. A dieta śródziemnomorska pozwala na tworzenie zdrowych i różnorodnych połączeń smakowych – wyjaśnia Anna Janiszewska-Janowicz.

Włoskie desery – zdrowe i smaczne

Wybierając ślubne menu z powodzeniem można wybrać słodkości, które będą i smaczne i zdrowe. Włoskie desery na bazie mascarpone czy ricotty z owocami są tego dobrym przykładem. Jednocześnie można zauważyć, że formą przekąski mogą być także orzechy – np. zdrowe sałatki na bazie rukoli z orzechami włoskimi i gruszką czy suszone figi położone na plasterku sera pleśniowego.

- Zarówno na weselach, ale także w naszych kuchniach coraz częściej stawiamy na produkty świeże, a ich bazą są kolorowe warzywa i owoce. Choć wśród nowożeńców wciąż jest wielu tradycjonalistów, to także restauracje i lokale przykładają coraz większą uwagę, by proponować ciekawe i zdrowe zamienniki dobrze znanych nam potraw. Pamiętajmy jednak, by we wszystkim zachować umiar, a w jedzeniu kierować się kolorami i różnorodnością - podsumowuje Anna Janiszewska-Janowicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: ślubwesele
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj