O pomyśle, który mógłby zrewolucjonizować przemysł perfumeryjny informuje portal DailyMail. Doustne perfumy, to produkt, który miałby wykorzystywać naturalny metabolizm ciała. Wraz z wydzielanym potem, molekuły zapachu przedostawałyby się na powierzchnię skóry, tym samym pot, zostałby zamieniony w perfumy. Ponieważ indywidualny zapach każdego człowieka jest inny, w połączeniu z zapachową tabletką tworzyłyby się wyjątkowe, niepowtarzalne kompozycie zapachowe.

Za pomysłem na doustne perfumy stoją Lucy McCrae i biolog Sheref Mansy. Ich rewolucyjny produkt wciąż jest w fazie intensywnych prac i wymaga jeszcze wielu badań, dlatego nie podano żadnej, nawet przybliżonej daty jego ewentualnej premiery.

Dla wielbicieli tego typu rozwiązań, za DailyMail dodamy jeszcze, że trwają również prace nad tabletką, która zastąpiłaby kremy do opalania, chroniąc skórę przed poparzeniami słonecznymi oraz pastylką, która zapobiegnie pojawianiu się siwych włosów. Ten ostatni produkt ma nawet zapowiedzianą datę premiery, marka  L'Oreal zamierza ponoć wprowadzić go na rynek w 2015 roku.

Czy takie rozwiązania znajdą swoje zwolenniczki?

Oto filmik promujący doustne perfumy:

http://youtu.be/X9cVAZrY_9E