Na samym początku nie wierzyłam, że to jest możliwe, ale okazuje się, że potrzeba tylko trochę uporu i konsekwencji. A tych jako zodiakalnemu Lwu mi na szczęście nie brakuje:) Pani Ewa - dietetyczka jest pod wrażeniem moich postępów. Spróbowałaby nie... W końcu życie na tym chrupkim pieczywku i chudych serkach, które mi zaleciła, nie jest proste.
Ale przynajmniej już od prawie dwóch miesięcy nie czułam się obżarta jak prosię. Straszne nieprzyjemne uczucie. Wcinasz, wcinasz te pierogi, smażony bekon, chipsy czy co tam jeszcze i nagle czujesz się tak strasznie pełna, spodnie zaczynają się potwornie wpijać w skórę, a ty uświadamiasz sobie, że zjadłaś przynajmniej dwa razy więcej niż naprawdę potrzebowałaś. Teraz tak nie mam. Serdecznie wszystkim polecam odchudzanie!
Dzisiaj przyjeżdża do mnie koleżanka z rodzinnego Żelechowa. Właśnie dostała pracę w Warszawie i chce się zatrzymać u mnie, dopóki nie znajdzie sobie czegoś na stałe. Pewnie mnie nie pozna! Ważyłam jakieś 20 kg więcej, gdy mnie ostatnio widziała.