Zdrowe jest niezdrowe?
Mody też bywają niezdrowe. Nawet te na propagujące ekologiczny tryb życia. Jak każde rygorystycznie narzucone zasady, powoli mogą zamienić się w obsesję, czyli ortoreksję. A ta wyrządzi naszej psychice i organizmowi sporo szkody.
- Anna Mucha nie może przestać jeść
- Osiem magicznych zasad odchudzania
- Obłożą podatkiem chipsy i batoniki
- Ona ma metody na zrzucenie pociążowych fałdek
- Chcesz się najeść? Zjedz swoje zdjęcia!
- Skuteczna dieta? Tylko w wirtualnym świecie
- Tak trują nas producenci serków
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
DIETA WYKLUCZENIA
Kiedyś byli zwykli wegetarianie. Potem pojawili się weganie, frutarianie, witarianie i tym podobnie. Moda na jedzenie wyłącznie jabłek, kiszonej kapusty czy naparów z siemienia lnianego wciąż ma swoich zwolenników.
Owszem, chudnie się, ale na logikę – wykluczając ze swego pożywienia całe grupy pokarmów dostarczających nam odmienne witaminy czy mikroelementy, niezbędne dla funkcjonowania organizmu, szkodzimy sobie nieodwracalnie.
NOWE ZABURZENIA OBSESYJNO-KOMPULSYWNE
Zwykle takie głodówki czy eksperymenty kulinarne przeprowadzamy na sobie na dodatek bez konsultacji z dietetykiem. Na własną rękę i na własną odpowiedzialność. Eksperci alarmują, że powstaje powoli nowy syndrom dotyczący ofiar niewłaściwego żywienia. Orthorexia nervosa (ortoreksja) to przypadłość wiążąca problemy ciała i psychiki, bo cierpi przecież nie tylko ciało, ale i dusza. Nierealistyczne dążenie do uzyskania wyidealizowanego obrazu własnego ciała kosztem unikania niezdrowego jedzenia, skutkuje zaburzeniami behawioralnymi i emocjonalnymi.
Ta patologiczna obsesja na punkcie spożywania właściwego jedzenia eliminuje całe grupy pokarmów, nawet te które nam nie szkodzą. Rodzaj spożywanych produktów różni się w zależności od chorej jednostki, ale każdy cierpiący na ortoreksję przykłada obsesyjną wręcz uwagę do tego, aby jadać wyłączenie pokarm, który uznaje za zdrowy.
Ortorektyk spędza coraz więcej czasu myśląc o jedzeniu i o tym, jak ma zaplanować swoje posiłki. Narzuca sobie bardzo restrykcyjny reżim, a każde złamanie tych zasad zostaje ukarane. Kara zwykle nie jest tak bezwzględna jak u anorektyków czy bulimików, zwykle jest to jeszcze większy reżim. Na tej samej zasadzie ortorektyk nagradza się, jeśli na przykład uda mu się nie ulec pokusie i uniknąć pokarmu "nieczystego".
czytaj dalej...


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!