Dziennik Gazeta Prawana logo

Blondynki z Europy na wagę złota

29 czerwca 2009, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Blondynki z Europy na wagę złota
Inne
Jeśli jesteś blondynką, masz długie włosy, których nigdy nie farbowałaś i nie robiłaś trwałej, twoje włosy są warte fortunę. Handel włosami kwitnie wśród perukarzy i salonów fryzjerskich. Wystarczy wpisać w "google" hasło "sprzedaż włosów" a znajdziesz setki ofert kupna.

Co dzieje się z tymi wszystkimi włosami, skoro każda zapytana osoba wzdraga się z obrzydzenia na wzmiankę o noszeniu cudzych włosów. Ale czy przyszło wam kiedyś do głowy aby sprzedać włosy? Mnie także nie, do czasu gdy w salonie fryzjerskim, będąc na zwykłym podcięciu włosów, zapytano mnie czy myślałam o zrobieniu na nich niezłego biznesu.

Mam długie, grube, ciemnobrązowe włosy, niezniszczone fryzjerskimi zabiegami. Za naręcze włosów o długości 50 centymetrów zaproponowano mi 1000 zł. Wtedy już sama propozycja wydała mi się szokująca, a cena przesadna. W końcu włosy o tej długości mogę zapuścić w rok, półtora – rosną bardzo szybko.

Jednak okazuje się, że nie była to wcale górna granica, którą można zapłacić za zdrowe, potrzebne komuś włosy. W salonach fryzjerskich czy u perukarzy najbardziej cenione są włosy blond, proste, niefarbowane i o dobrej strukturze włosa, którą bada się komputerowo przed dokonaniem transakcji.

Kilogram włosów blond – tak, waży się je! – o długości 50-60 centymetrów może dać nam nawet 2 tysiące złotych. Jednak ceny w wypadku specjalnego zamówienia konkretnej osoby, która przykładowo szuka czarnych, lekko kręconych włosów o czekoladowych refleksach, może wzrosnąć nawet o 50 procent.

Co ciekawe, na wagę złota są włosy Europejek, a za mniejsze pieniądze chodzą włosy Azjatek czy Hindusek, które mimo stosowania dużej ilości olejków ochronnych, sporo też na nich eksperymentują. Włosy kobiet czarnoskórych nie sprzedają się wcale, są zbyt kręcone i zbyt odporne na układanie. Za to właśnie one głównie kupują włosy ciemnobrązowe importowane ze Starego Kontynentu, które dodają do swoich wyniszczonych chemicznymi zabiegami.

Nie każde włosy nadają się do sprzedaży. Muszą być grube, ciężkie i mieć zdrowe końcówki, nie skupuje się też włosów krótszych niż 20 centymetrów, bo ciężko byłoby je potem przymocować. Przykładowo, zwykły kucyk o długości 40 cm waży średnio tylko 100-150 gramów. Wtedy na ubicie interesu nie ma co liczyć, zdarzają się jednak panie, które noszą na głowie do kilograma włosów. Nie ma ich jednak wiele, dlatego jeśli specjalista, który zajmuje się takimi rzeczami taką kobietę spotka, nie popuści dopóki nie skusi jej niezłym zarobkiem.

Może się wydawać, że nikt o zdrowych zmysłach nie zgodziłby się na noszenie na głowie cudzych włosów. To tak samo jak z paznokciami – brzydzimy się obciętych paznokci, podobnie jak włosów. Mimowolnie kojarzy nam się to z traumatycznymi wojennymi doświadczeniami ludzi z pokolenia naszych dziadków.

Są jednak osoby, które nie mają nic przeciwko naturalnym, cudzym włosom. Nie znamy w końcu siły mody i aktualnych trendów.

Odkąd hitem numer jeden salonów fryzjerskich stało się przedłużanie i zagęszczanie cienkich włosów, handel nimi kwitnie. Fryzjerzy posuwają się nawet do tego, że umyślnie namawiają kobiety o długich, dobrych włosach do krótkich i jakże urokliwych fryzur, by zyskać budulec do przedłużania. Wyobraź sobie, ile kosztuje przedłużanie, skoro 1-2 tysiące idą na właścicielkę włosów, drugie tyle dla fryzjera za żmudną robotę i na tzw. artykuły fryzjerskie, szampon, klej, stylizację, itp.

Kto ma swoje piękne włosy, niech się cieszy. Nie tylko tym, że pięknie wygląda, ale i tym, że nosi przy sobie mały majątek. Nie tylko w głowie, ale i na!

____________________________________________

>>> Paris Hilton z bardzo bliska...
>>> Dieta Fergie: makarony i frytki
>>> Letnie paznokcie muszą uwodzić barwami

Mauss
Lula

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj