Rozwieść małżeństwo kościelne i zarobić
Rośnie liczba par, które decydują się na stwierdzenie nieważności sakramentu małżeństwa. I coraz więcej kancelarii oferuje usługę „rozwodu kościelnego", nawet jeżeli nie ma biskupiej licencji. Nic dziwnego - rynek tych usług jest szacowany na kilkanaście milionów złotych rocznie
- Sakramentalne "tak" również przy rozwodzie
- Czy narzeczonym potrzebne są nauki przedmałżeńskie?
- Co trzecie polskie małżeństwo kończy się rozwodem
- Będzie trudniej w Polsce o rozwód
- Koniec ze zwrotem VAT. Domy będą droższe
- Polki walczą o ślub w chmurach
- Sukcesorzy i utracjusze: prawdziwe życie dziedziców fortun
- Koniec kryzysu - renesans rozwodów
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
549 złotych plus 22 procent VAT - tyle kosztuje uczestnictwo w seminariach „Kościelne procesy małżeńskie”, na które trwa nabór w prywatnej firmie Akademia Deshofera. Czterogodzinne szkolenia - jak zachwala organizator - poprowadzi „doktor nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego, doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie teologii. Wiceoficjał Trybunału Metropolitalnego.” Najbliższy termin wykładów - 12 października.
– Szkolenia prowadzimy od roku. Przeszkoliliśmy już kilkudziesięciu prawników – opowiada Emilia Bereniewicz z Akademii Deshofera. I tłumaczy, że to odpowiedź na zapotrzebowanie rynku. - Rozwody kościelne stają się jedną ze standardowych usług oferowanych przez kancelarie specjalizujące się w prawie rodzinnym – dodaje Bereniewicz.
Boom na „rozwody kościele”, a mówiąc poprawnie "kościelne stwierdzenia nieważności sakramentu małżeństwa” trwa od kilku lat. W zeszłym roku w 40 sądach diecezjalnych złożono 10 tysięcy tego typu wniosków. W samej archidiecezji warszawskiej liczba spraw wzrosła z 300 do 400 rocznie. Dla porównania - jeszcze na początku XXI wieku było ich trzy razy mniej.
Siłą rzeczy jest też coraz większe zapotrzebowanie na ekspertów od prawa kanonicznego. Przed sądami kościelnymi nie mogą jednak występować zwyczajni adwokaci. – Należy posiadać doktorat, przynajmniej licencjat z prawa kanonicznego. To tylko początek. Trzeba wystąpić do sądu diecezjalnego o specjalną kościelną aplikację - tłumaczy Marcin Krzemiński, jeden z zaledwie siedmiu adwokatów, którzy taką aplikację dostali od sądu Metropolitarnego w Warszawie. Każdy biskup indywidualnie decyduje, czy ją przyznać. Pod uwagę brane jest doświadczenie kandydata, robiony jest dogłębny wywiad środowiskowy. – Na aplikację czeka się nawet kilka lat – dodaje Krzemiński.






























































~qq2011-04-18 20:13
Powyzszy artykul to klamstwo. Zadna kuria nie poleci nikomu uslug pseudo prawnikow kanonikow bo zaden nie ma zdody kurii na takie uslugi swiadczone odplatnie. Ksieza w kurii przestegaja przed takimi naciagaczami. To, ze ktos decyduje sie na ich uslugi wynika tylko z niewiedzy. Koszt calego procesu o stwierdzenie niewaznosci to najczesciej jedno miesieczne wynagrodzenie osoby zainteresowanej i w tej kwocie jest juz wszelka pomoc zarowno w napisaniu skargi jak i pomoc podczas trwania sprawy.
~Kanonista2011-01-31 19:54
Jestem prawnikiem-kanonistą, który zajmuje się sprawami o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Muszę powiedzieć, że najnowsze sensacje związane z przemówieniem Papieża do Roty są mocno sensacyjne. Zastanawiam się, czy media nie przekręciły nawet całej sprawy, bo tak przeprowadzone badania są trudne do zaakceptowania przez większość wiernych. Osobiście nie wydaje mi się, że to mogłoby być możliwe.
Jeśli ktoś ma ochotę o tym porozmawiać to zapraszam: michal.poczmanski@poradniakanoniczna.com
mgr prawa kanonicznego Michał Poczmański
~adw. kościelny2010-10-16 01:19
poza tym pan Michał Tobiasz nie jest adwokatem zatwierdzonym do pełnienia posługi w Sądzie Biskupim w Rzeszowie. Jest nieprawdopodobnym aby pisać o sobie, ze jest się adwokatem kościelnym i w tak lekceważący sposób wypowiadać się o procesie dot. stwierdzenia nieważności małżeństwa. Pan Tobiasz myli pojęcia, nie zna terminologii kanonicznej. Proszę uważać. Bzdura są także podane przez niego kwoty pieniężne za prowadzenie sprawy. Artykuł ma być może za zadanie rozreklamować jego ofertę i naciągnąć ludzi na niewspółmierne koszty.
~adw. koscielny2010-10-16 01:12
ARTYKUŁ JEST NAPISANY W SPOSÓB SKRAJNIE NIEPROFESJONALNY. wPROWADZA LUDZI W BŁĄD, A TYM SAMYM GODZI W DOBRE IMIĘ KOŚCIOŁA JAK I ADWOKATÓW POSIADAJACYCH SPECJALNE ZLECENIE OD BISKUPA DIECEZJALNEGO DO WYKONYWANIA POSŁUGI W KOŚCIELE W TYM ZAKRESIE. WYSOKOSCI OPŁAT ZA SPRAWĘ TO KOMPLETNA BZDURA. OSOBY, KTÓRE ZAMIERZAJĄ UBIEGAĆ SIĘ O STWIERDZENIE NIEWAŻNOŚCI MAŁZEŃSTWA PROSZE JEDYNIE O OSTROŻNOŚĆ. w KAZDYM SADZIE DIECEZJALNYM ISTNIEJE LISTA ADWOKATÓW PRAWNIE ZATWIERDZONYCH DO PEŁNIENIA TEJ FUNKCJI. RZECZYWISTOŚĆ JEST INNA, NO CHYBA ZE KTOŚ TRAFIŁ NA ZWYCZAJNEGO NACIĄGACZA. PRAGNĘ NADMIENIĆ, ŻE ŻADNE PIENIADZE NIE PRZESĄDZĄ O WYROKU POZYTYWNYM DLA STRONY, JEZELI NIE BĘDZIE JASNYCH PODSTAW DO STWIERDZENIA NIEWAZNOŚCI MAŁŻEŃSTWA. zADNA KWOTA NIE ZAŁATWI SPRAWY. ADWOKAT POWINIEN ODZNACZAĆ SIĘ PRZEDE WSZYSTKIM NIESKAZITELNĄ POSTAWĄ MORALNĄ. jEŻELI NAKŁANIA DO FAŁSZYWYCH ZEZNAŃ, MATACZY W SPRAWIE TO POPEŁNIA PRZESTEPSTWO JAK I GRZECH CIĘŻKI - SWOIM ZACHOWANIEM GODZI W ŚWIĘTY SAKRAMENT, OBRAŻA BOGA. TAKA INGERENCJA JEST NIEDOPUSZCZALNA I NIE DA SIĘ USPTRAWIEDLIWIĆ ŻADNĄ KWOTĄ PIENIĘŻNĄ. TO CO NALEŻY DO BOGA NALEZY MU ODDAC, JEZELI KTOŚ PRAGNIE NA BOGU ZBIJAĆ MAJĄTEK DOCZESNY TO TAK JAKBY BUDOWAŁ NA PIASKU. KIEDYŚ BÓG SIE O SWOJE UPOMNI. NIECH TE SŁOWA BĘDA PRZESTROGA PRZEDE WSZYSTKIM DLA ADWOKATÓW KOŚCIELNYCH i pseudo adwokatów
~poczatkujacy2010-09-22 10:20
Za pieniadze czarna mafia zrobi wszystko.
~Bronia2010-09-04 19:19
Re: biala wstazka
"Bardzo cenie sobie madrosc Krzysztofa Kieslowskiego,ktory powiedzial:do mojej relacji z Bogiem nie jest mi potrzebna instyutucja koscielna.Coz to za wiara,ktora jest oparta na lekach."
Swieta prawda. Niestety, jesli zyje sie w Niemczech i chcac ksiedza za trumna/urna
trzeba placic podatek na kosciol. I tutaj znowu instytucja sie klania.
~Bronia2010-09-04 19:08
Re: Zwykly Obywatel
" Jeżeli Ktoś po rozeznaniu okoliczności zawarcia swojego sakramentu stwierdza, że zachodzą takie okoliczności ma prostą drogę do jego "unieważnienia". I to się udaje".
"Z byłą Żona pozostaje w normalnych relacjach jakich można oczekiwać po dwojgu dorosłych i dojrzałych osobach będących jednocześnie Rodzicami".
Jestem po prostu ciekawa jakie byly te "okolicznosci", ktore doprowadzily do
uniewaznienia malzenstwa. Z Twojego wpisu wnioskuje, ze jestes inteligentnym,
dojrzalym mezczyzna. Nie zdawales sobie sprawy, co to malzenstwo i ojcowstwo?
Dlaczego zdecydowaliscie sie na uniewaznienie? Zeby kiedys moze jeszcze raz
wziasc slub koscielny?
~siuhaj2010-09-03 14:08
Zgadzam się z Krzysztofem. Ślub katolicki to nie zabawa w klocki, które można przestawiać. Wystarczy zrozumieć rotę przysięgi! A co robią purpuraci?
~kika102010-09-02 10:21
Widzisz a nie grzmisz... !!!
~ian2010-09-01 17:12
Cóż. Niektórym wydaje się ,że Bóg to staruszek z siwą brodą .I psocąc rozglądają się lękliwie czy czasem nie dostaną pasem w cztery litery.Tymczasem nie ma lepszej metody byś przeszedł przez życie z podniesionym czołem .Jedni mają swój dekalog .Nad innymi trzeba stać z pałą i powtarzać .Nie kradnij ! Nie zabijaj ! Nie cudzołóż ! itd...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!