Bjork to nietypowa artystka. Niezwykle kreatywna, samoświadoma i kompletnie niekomercyjna. Ostatnią płytę nagrała w 2007 roku (Volta), a teraz wydaje boks ze swoimi występami z dwóch ostatnich płyt, z teledyskami oraz remiksami.

Bjork jest patriotką swojego kraju. Islandia, choć mała, jest miejscem gdzie rodzą się idee bardzo kreatywne, że wspomnę tylko zespoły Gus Gus, Sigur Ros czy Mum.

Artystka sądzi, że ludzie z Islandii mają inny stosunek do swojego kraju niż mieszkańcy innych miejsc. "Większość Islandczyków jest naprawdę dumna ze swojego pochodzenia. Nie musimy się wstydzić za takie rzeczy, jak II Wojna Światowa, kiedy ludzie byli tacy okrutni. Nie mamy nawet armii. Tak więc to taka jakby dobre, niewinne miejsce. Może to osobista sprawa, ale myślę, że mam dużo wsparcia z Islandii, bo wiem, że ona zawsze tam będzie. Mam szczęśliwy, zdrowy stosunek do kraju, więc łatwo mi podróżować - zawsze mam swoją Islandię, do której mogę wrócić".

Niestety, Polacy mają co nieco na sumieniu w różnych kwestiach, ale miłości do swojego kraju powinniśmy się od Bjork uczyć. Większość z nas najchętniej zmieniłaby miejsce swojego zamieszkania, gdyby tylko mogła.

Bjork jest często podziwiana za swoje niezwykłe stylizacje, awangardowe stroje i ubrania sceniczne, które nosi. Mimo to przyznaje, że denerwuje ją pytanie czy chodzi tak na co dzień po bułki, które ludzie jej często zadają. "To taka głupota, oczywiście, że nie. Zresztą, jakby teatralność była zbrodnią. Ludzie zawsze tego potrzebowali. W rytuałach, od tysięcy lat szamani nakładali na siebie kostiumy i mieli pozacielesne doświadczenia. Myślę, że mamy w sobie potrzebę teatralności – nie sądzę, aby była ona czymś sztucznie wykreowanym.

Zobacz sesję fotograficzną artystki

_______________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Gwiazdy, które kochają się w ukryciu
>>> Katie Holmes ma konkurentkę
>>> Pani gubernator w filmie porno