Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczepkowska: Teraz wszystko wolno powiedzieć

2 czerwca 2009, 13:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Młoda kobieta wzruszonym, łamiącym się głosem oświadcza: „Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się komunizm”. I choćby potem zagrała sto ról i nawet dostała Oscara, to my wszyscy będziemy ją pamiętać z tej jednej - roli kobiety, która zamknęła pewną erę. Po 20 latach Joanna Szczepkowska zwierza się miesięcznikowi "Gala".

Gdy w 1989 roku złożyła słynne oświadczenie, wiedziała, że wszystko się w tym momencie zmieni. Zdawała sobie sprawę, że Polska wchodzi do zupełnie nowego świata - nowego, ale na pewno mniej "bezpiecznego" niż ten, który gwarantował poprzedni system: "Bo to, że myśmy skończyli ustrój totalitarny, jest czymś fantastycznym, natomiast niewątpliwie zaczęliśmy należeć do świata – z całą jego brutalnością. (...) Jestem dzieckiem komunizmu - nawet, gdy wchodzę teraz do sklepu, pytam >Przepraszam, czy jest dżem?<" - wyznaje Szczepkowska.



Czy gwiazda dobrze czuje się po 20 latach wolności? " Jestem osobą twórczą, ale za to kompletnie pozbawioną talentów organizacyjnych czy umiejętności autopromocji. A dzisiaj te talenty są najistotniejsze. Mogę coś stworzyć – napisać, zagrać, ewentualnie narysować – ale żeby to zaistniało, muszę mieć ludzi, którzy to docenią. Potrafię coś komuś załatwić, jestem wtedy nieprawdopodobnie przebojowa, ale kiedy rozmawiam w swojej sprawie, umiem najwyżej powiedzieć: >Wie pan, ale to jest chyba słabe<” - opowiada aktorka.

Czy w tych słowach brzmi gorycz? Chyba nie, raczej refleksja osoby, która jednak dość dobrze pamięta atmosferę komunistycznej niemocy. Szczepkowska twierdzi, że świat wymusił na ludziach z jej pokolenia zmianę. Ona sama, chowana w kulturze języka francuskiego, musiała nauczyć się angielskiego: "W pewnej chwili zdałam sobie sprawę, że bez dobrze opanowanego języka angielskiego nie będę należała do świata, który przy otwartych granicach zaczyna ze sobą rozmawiać. No i musiałam się za to wziąć. (...) W tej chwili cały czas uczę się angielskiego" - wyznaje.

Czasy zmieniły się na tyle, że każdemu wolno manifestować swoje poglądy. Joanna Szczepkowska, która zawsze była zaangażowana w sprawy wolności słowa, podsumowuje swoje słynne wystąpienie: "Teraz wszystko wolno powiedzieć. Przecież Palikota nie przebiję. Wtedy rzecz polegała na tym, żeby uzmysłowić ludziom, że już można mówić wszystko. No i mówi się wszystko".

__________________________________

>>> Cugier-Kotka: Nie miałam romansu z Kurskim
>>> Gwiazdy oddają swoją energię
>>> Kwaśniewska: Otaczają nas szmira i kicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj