To Ty jeszcze nie urodziłaś?!
Jeśli zaczęłabym rodzić w tym tygodniu, do porodu rodzinnego mogłabym zaprosić co najwyżej sąsiada, bo mąż wyjechał na cztery dni w delegację. Cała rodzina zmobilizowana na wypadek jazdy do szpitala. Skompletowałam wszystkie wyniki badań potrzebne do porodu i spakowałam nawet torbę.
- Przytul warczącą Angelinę
- Cztery pytania o karmienie piersią
- Czy warto się szczepić?
- Kalendarz rozwoju dziecka
- Otyłość i ciąża nie idą w parze
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jakie maleńkie są te wszystkie śpioszki i kaftaniki! Kiedy przygotowywałam się do pierwszego porodu, wszystko wydawało mi się tak małe, że postanowiłam nie brać do szpitala tych najmniejszych ciuszków. Efekt - Weronika kończyła się w połowie długości śpiochów. Tym razem przy pakowaniu towarzyszy mi Klara i czujnym okiem wybierała to, co najmniejsze. Wytłumaczyłam jej, że z tą wielką torbą pojadę do szpitala, a wrócę z Antosiem. Ona w tym czasie będzie z babcią Elą. Od tego momentu Klara kilka razy dziennie pyta się mnie, kiedy wybiorę się do tego szpitala, bo ona już by chciała zostać z babcią Elą… Ja też już bym chciała…
Wczoraj odwiedziłam w szpitalu przyjaciółkę i jej dwudniową córeczkę. Jak ja jej zazdroszczę! Ma już za sobą poród i obok siebie zdrowe maleństwo. A we mnie siedzi tysiąc różnych
lęków i pytań: czy będzie zdrowe, jak szybko urodzę, czy warto brać znieczulenie i, najważniejsze, kiedy To się zacznie. Brzuch mi rośnie w oczach, zawiązanie butów graniczy z cudem.
Dzieci coraz częściej słyszą argument, że nie mogę czegoś zrobić, bo mi brzuch przeszkadza. Ostatnio Klara pouczała swoją lalkę - nie mogę Cię wziąć na ręce, bo mam za duży
brzuch.
Poza tym zaczęły mnie nękać skurcze łydek w nocy. Podobno oznacza to niedobór magnezu. Boli straszliwie i trzyma kilka minut, potem czuję tą łydkę jeszcze przez cały następny dzień.
Jednym słowem zaczynam się uskarżać na swoje samopoczucie jak staruszka. I jeszcze te ciągłe pytania znajomych i nieznajomych: Kiedy termin? Podtekst tego pytania jest oczywisty - to Ty jeszcze
nie urodziłaś?!




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!