Joanna Liszowska to niezwykle utalentowana artystka. Jest nie tylko świetną aktorką, ale także pięknie śpiewa. Nic dziwnego, że to właśnie ona zwyciężyła w drugiej edycji programu "Jak oni śpiewają”, wygrywając Brylantowy Mikrofon oraz kontrakt na nagranie płyty. Gwiazda przyznaje, że decyzja o nagraniu własnego krążka dopiero w niej dojrzewa.

Reklama

"To prawda, że minęło już trochę czasu od "Jak oni śpiewają”, ale dopiero teraz wiem, czego chcę, jakie są moje oczekiwania wobec tej płyty. Muszę mieć wewnętrzne przekonanie, że to jest to, co chcę zagrać. Bardzo ważna jest dla mnie zarówno muzyka, jak i słowo, treść. Jestem osobą emocjonalną, jeśli chodzi o scenę i śpiewanie. Nie potrafiłabym śpiewać czegoś, co mnie nie obchodzi lub w jakiś sposób nie dotyczy" - wyznaje.

Gwiazda przyznaje, że najbliższe jej naturze są rytmy latino. W pamięci widzów zapadło nietuzinkowe wykonanie przez Liszowską przeboju "Conga” Glorii Estefan. Ale mogliśmy też ją podziwiać w westernowym wcieleniu na Festiwalu Piknik Country Mrągowo.

Tegoroczne lato jest dla Liszowskiej gorącym okresem. Przede wszystkim z powodu wielu obowiązków zawodowych, jakie na niej spoczywają. Aktorka wzięła właśnie udział w nagraniu do nowego programu TVP 2, "Fort Boyard”, gdzie była kapitanem jednej z drużyn.

"Łączę przyjemne z pożytecznym. Jest lato, wakacje, więc każdy wyjazd gdzieś poza granice kraju jest dla mnie wielką atrakcją, a ja bardzo lubię podróżować. Uwielbiam też wszelkiego rodzaju wyzwania i smak adrenaliny" - przyznaje gwiazda. Pytana o fobie i lęki, szczerze wyznaje: "Nie ma chyba takiej rzeczy, której bym się bała. Nie mam lęku wysokości, woda też mnie nie przeraża. Może jedynie robaki mnie brzydzą. Nie boję się ich, ale wolałabym nie mieć z nimi bliższego kontaktu. Kiedy więc zaproponowano mi udział w tym show, nie zastanawiałam się długo. Jako kapitan muszę zapanować nad drużyną i szybko podejmować decyzje. A ja nie jestem typem lidera. Zobaczymy więc, jak sobie poradzę" - mówi.

Przy okazji nagrań do show "Fort Boyard” znalazła chwilę, aby zwiedzić uroczą nadmorską miejscowość La Rochelle. Zdradziła też, że wybiera się w dalszą podróż po Europie. "Nie wracam do Polski, tylko lecę dalej. Dokąd? To moja słodka tajemnica. Powiem tylko, że uwielbiam podróżować i latać samolotem. Wtedy czuję się szczęśliwa" - wyznała.