Małgorzata Ostrowska-Królikowska kilka miesięcy temu szczęśliwie urodziła piąte dziecko i ze słodkiej blondynki zmieniła się w atrakcyjną brunetkę, ale w "Klanie" wciąż jest tą samą Grażynką.Od kilku tygodni znów gra w popularnym serialu, gdzie scenarzyści przygotowali dla niej kilka gorzkich niespodzianek: choroba męża i inna kobieta w jego życiu, nagły i niespodziewany powrót z Irlandii i kłopoty z dziećmi.

Reklama

Małgosię czeka niełatwe zadanie aktorskie. Tym bardziej że aktorka ma za sobą trudny okres. Zagrożona ciąża, zbyt wcześnie urodzony synek, który przez kilka tygodni walczył o przeżycie... Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

Rodzinny talent

Małgorzata Ostrowska-Królikowska w prawdziwym życiu trochę przypomina dobrotliwą Grażynkę - dla niej również rodzina jest najważniejsza. "Ale na tym podobieństwa się kończą" - mawia w wywiadach prawdziwy znawca Małgosinego charakteru, jej mąż, też aktor, Paweł Królikowski. I chyba wie, co mówi. "Byłam bardzo młoda, miałam 17 lat, nie myślałam o poważnym związku"- w jednym z wywiadów wspomina Małgosia czasy, gdy poznali się z Pawłem na egzaminie do wrocławskiej PWST. Podobno, gdy ją zobaczył, od razu pomyślał: "To na nią właśnie czekałem". Dziś mają za sobą 19 lat stażu małżeńskiego i są szczęśliwymi rodzicami pięciorga dzieci (Antka, Janka, Julii i Marceliny oraz najmłodszego synka Wacusia). Niektóre z pociech aktorskiego małżeństwa dziedziczą talent zdolnych rodziców. Siedmioletnia Julka, odkąd się urodziła, gra z mamą na planie "Klanu", a najstarszy syn, osiemnastoletni Antek, już wkrótce wcieli się w rolę syna swojej własnej rodzicielki na planie serialu "Kryminalni".

Miłość i plotki

Jakiś czas temu w aktorskim światku krążyły plotki, że małżeństwo Królikowskich przeżywa ogromny kryzys i że to tylko kwestia czasu, kiedy się rozejdą. Małgorzata i Paweł skutecznie zamknęli jednak wszystkim usta, gdy rozpromieniona aktorka oznajmiła publicznie, że spodziewa się kolejnego dziecka.

"Małżeństwo wydaje się prostym pomysłem na życie, ale tak nie jest" - wyznaje Małgorzata Ostrowska-Królikowska. "Wymaga ustępstw, dogadania się. Małżeństwo to odpowiedzialność za drugiego człowieka" - dodaje, dając do zrozumienia, że u nich też bywają kryzysy, ale nie takie, żeby wspólnie nie można było sobie z nimi poradzić.

Cały dom na jej głowie

Mimo piątki dzieci, samodzielnego prowadzenia domu (z małą pomocą ukochanego męża i siostry Agnieszki) i pracy na cały etat Ostrowska-Królikowska świetnie ze wszystkim daje sobie radę. "Małgosia ma całą logistykę w jednym paluszku" - mówi z zachwytem Paweł Królikowski. "Cały dom trzyma w rękach". Po dziesięciu latach w "Klanie", w pracy w pełnym wymiarze, przyzwyczaili się do napiętego planu dnia i sprawiedliwego dzielenia obowiązków. "Kiedy kończą się zdjęcia, natychmiast się przestawiam i wracam do domu, do męża i dzieci" - wyznaje w wywiadach Małgosia.