Zimowe miesiące sprzyjają odkładaniu aktywności „na później”, a noworoczne postanowienia często kończą się szybciej niż kolejka po karnety na siłownię. Wizja lata, plaży i lekkich ubrań potrafi za to skutecznie podnieść ciśnienie. Warto jednak spojrzeć na sprawę uczciwie. Nadprogramowe kilogramy nie pojawiły się znikąd, ale dobra wiadomość jest taka, że skoro udało się je „zebrać”, można się ich również pozbyć. Bez cudów, bez drastycznych diet i bez cierpienia.

Jak walczyć z zimowym przybieraniem na wadze: mądrze ograniczaj porcje

Całkowite eliminowanie ulubionych potraw brzmi ambitnie, lecz w praktyce rzadko działa długofalowo. Rygorystyczne diety prowadzą do frustracji, a ta bardzo często kończy się efektem jo-jo. Kilka tygodni na warzywach i chudym nabiale potrafi dać szybki efekt, ale wystarczy chwila słabości i „tylko jeden kawałek” zamienia się w całą blachę ciasta. Zamiast zakazów postaw na umiar. Połowa pizzy zamiast całej, jeden deser zamiast dwóch, mniejsze porcje, ale lepszej jakości. Wzbogać dietę o warzywa, owoce i produkty pełnoziarniste. Organizm szybko przyzwyczaja się do mniejszych ilości, a Ty nie masz poczucia, że coś sobie brutalnie odbierasz.

Reklama

Jak walczyć z zimowym przybieraniem na wadze: ruch to konieczność

Reklama

Zdrowe odżywianie to fundament dbania o formę i zgrabną sylwetkę, ale bez ruchu efekty będą ograniczone. Regularna aktywność fizyczna - nawet umiarkowana - jest kluczowa dla redukcji masy ciała i poprawy samopoczucia. Nie musi to być od razu intensywny trening. Liczy się systematyczność. Przykład? Osoba ważąca 70 kg, która biega godzinę trzy razy w tygodniu, nie zmieniając przy tym diety, może tracić około 200 gramów tygodniowo. W skali roku daje to nawet 10 kilogramów mniej. Szybki spacer? Tak. Skuteczny i bez wyniszczania organizmu - zdecydowanie też.

Jak walczyć z zimowym przybieraniem na wadze: po treningu należy mi się nagroda, uważaj, to pułapka

Po wysiłku fizycznym apetyt rośnie - to naturalne. Problem zaczyna się wtedy, gdy traktujemy trening jako usprawiedliwienie dla kalorycznej kolacji. Spalenie 700 kcal podczas biegu może zostać zniwelowane jednym fast foodem. Dla porównania: tabliczka czekolady to około 520 kcal, pizza z salami - 850 kcal, a burger z frytkami i colą nawet 800 kcal. W jednej chwili możesz przekreślić cały wysiłek. Po treningu wybieraj lekkie, wartościowe posiłki: białko, warzywa, pełne ziarna. Nagrodą niech będzie lepsze samopoczucie, a nie przepełniony talerz.

Jak walczyć z zimowym przybieraniem na wadze: treningi krótsze, ale częściej - to naprawdę działa

Nie trzeba trenować godzinami. Dla spalania kalorii kluczowa jest regularność i łączny czas aktywności w tygodniu. Krótsze, ale częstsze treningi przynoszą lepsze efekty niż jeden długi i wyczerpujący wysiłek. Po każdym treningu metabolizm pozostaje przyspieszony jeszcze przez kilka godzin - to tzw. efekt dopalania. Trzy półgodzinne sesje mogą dać lepszy rezultat niż jedna 90-minutowa walka z samym sobą, po której tracisz motywację na resztę tygodnia.

Jak walczyć z zimowym przybieraniem na wadze: sen i regeneracja też mają znaczenie

Niedobór snu sprzyja przybieraniu na wadze. Zaburza gospodarkę hormonalną, zwiększa apetyt i ochotę na słodkie oraz wysokokaloryczne przekąski. Jeśli śpisz po 5–6 godzin, nawet najlepsza dieta i trening mogą nie przynieść oczekiwanych efektów. Dbaj o regularny sen, regenerację i dni lżejszej aktywności. Wypoczęte ciało chętniej współpracuje, a Ty masz więcej energii do ruchu i zdrowych wyborów.

Jak walczyć z zimowym przybieraniem na wadze: daj sobie czas i nie porównuj się z innymi

Najczęstszy błąd? Oczekiwanie natychmiastowych efektów. Każdy organizm reaguje inaczej, a tempo zmian zależy od wielu czynników. Porównywanie się z innymi tylko odbiera motywację. Skup się na własnym procesie. Nawet małe zmiany, wprowadzane konsekwentnie, prowadzą do dużych efektów. Zimowa nadwaga nie zniknie w tydzień, ale przy odpowiednim podejściu - zniknie na dobre.