Dziennik Gazeta Prawana logo

To ósmy cud świata czy oszustwo?

25 sierpnia 2009, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
To ósmy cud  świata czy oszustwo?
Inne
Taka nowość to albo ósmy cud świata albo marketingowa podpucha. Choć do tej pory nie wiadomo, czy działa, czy to tylko efekt placebo, na wszelki wypadek Amerykanki wykupują na pniu całe zapasy kosmetyku w perfumeriach. Wielka Brytania przebadała produkt na swoim gruncie i twierdzi, że to oszustwo.

Reklamowany jako przełom w odchudzaniu balsam wszedł przebojem na rynek wiosną tego roku. Podobno Fat Burner Energy Lip Balm poprzez zawarte w nim związki, które przenikają do śliny i dalej do żołądka, kontroluje apetyt i podwyższa poziom energii.

Kosztujący ok. 8 dolarów produkt hamuje uczucie głodu i wspomaga nawet metabolizm. Tak przynajmniej go reklamowano. Niestety, za produkt wzięli się brytyjscy naukowcy i ogłosili, że błyszczyk to bujda na resorach - nic nie zastąpi porządnej diety i ćwiczeń fizycznych.

Dr Allan Kurtz, wynalazca balsamu, który w Anglii można tez kupić on-line za 4.95 funta powiedział, że stworzył swój produkt, ponieważ wymagali tego od niego jego klienci. Według niego, używający go pacjenci chudli nawet do 4 kilogramów nie zmieniający niczego innego w swoim stylu życia czy jadłospisie. Pan doktor na dowód rzekł, że w jego gabinecie zawsze stoją ciastka a odkąd używa balsamu do ust, nie ciągnie go do nich kompletnie.

Za cudowne działanie kosmetyku odpowiedzialny jest specjalny ziołowy składnik używany przez buszmenów z Kalahari w Afryce Południowej. Zawiera też wyciąg z zielonej herbaty, która jak niedawno orzekły badania, podnosi poziom energii w ciele o 4 procent i chrom, który pomaga spalać tłuszcz. Do tego dołączono jeszcze masło shea i olej słonecznikowy, żeby balsam rzeczywiście nawilżał usta.

czytaj dalej...

Tam Fry, z National Obesity Forum powiedział, że faktycznie składniki te przyspieszają spalanie kalorii, jednak nie są to tak oczywiste zmiany i zachodzą u różnych osób na różnym poziomie. "Rzeczywiście włożyli wyciąg z tych substancji w ten balsam, ale jest mało prawdopodobne, aby doprowadziło to do znacznej utraty wagi. Ilość, którą trzeba by było skonsumować, żeby osiągnąć ten efekt jest dużo większa niż w zwykłym posmarowaniu ust balsamem" – rozczarował swoją diagnozą Fry. Dodatkowo polecił Brytyjkom, żeby raczej zmniejszyły ilość spożywanego jedzenia i zaczęły ćwiczyć, niż wierzyły w bajki z cudownym balsamem.

Przeprowadzono nawet w Londynie empiryczne testy - niejaka Hilary Frejman używała produktu 6 razy dziennie, wedle rekomendacji, i nie zauważyła żadnego ubytku wagi. Na dodatek z powodu smaku granatów, zachciało się jej jeść – balsam piekł też przy nakładaniu na usta. Mimo to, jako balsam do ust, kosmetyk sprawdzał się znakomicie. Przypływu energii Hilary też nie zauważyła.

Członek brytyjskiej organizacji charytatywnej walczącej z zaburzeniami odżywiania, wyraził obawę że takie reklamy, jawnie zakłamujące działanie kosmetyku, po raz kolejny zachęcą dziewczęta do zastanawiania się, czy z ich wagą wszystko jest w porządku.

Balsam oficjalnie więc uznano w Wielkiej Brytanii za kolejną marketingową sztuczkę żerującą na kobiecej niepewności dotyczącej swojego wyglądu i bezwzględnie wykorzystującą wciąż duże zainteresowanie wychudzoną sylwetką.

Na szczęście kosmetyku nie można w Polsce kupić, choć praktyczne i niezbyt łatwowierne Polki chyba raczej nie padłyby ofiarą odchudzającego balsamu do ust…

___________________________

>>> Markowe kosmetyki tanio i bez ściemy
>>> Od ładnej ekspedientki sukienki nie kupię!
>>> Czego wstydzą się kobiety

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj