Dziennik Gazeta Prawana logo

Syndromy depresji

13 października 2007, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na depresję częściej chorują kobiety niż mężczyźni. Dziś mówi się, że to choroba cywilizacyjna. Najlepiej chronią przed nią ruch i życie w zgodzie z samym sobą. Warto się tym przejąć. W Polsce choruje już ponad milion osób.
Każdej z nas zdarzyło się w chwili przygnębienia powiedzieć: "mam depresję". Zwykle oznacza to, że jest nam smutno. To jeszcze nie depresja.
Kiedy zaczynamy na nią chorować, stajemy się obojętne na wszystko. Mówimy: "nie potrafię już kochać męża", "jestem złą matką", "moja praca jest bez sensu". Świat widzimy w czarnych barwach. Depresja sprawia, że gaśnie radość życia, przyszłość tonie w mroku, a przeszłość jawi się jako pasmo niepowodzeń. Bywa, że depresja zaczyna się niewinnie, od złego nastroju, który pojawia się coraz częściej z zupełnie błahej przyczyny, aż nagle osłabi naszą wolę. Doprowadzi do tego, że nie będzie nam się chciało wstać, umyć, ubrać, że będziemy się bały wyjść z domu. Ludziom zdrowym trudno to zrozumieć. Objawów depresji nie da się zmierzyć, jak poziomu cukru we krwi. Ale nie wolno ich ignorować, bo to ciężka choroba.

Skąd ta depresja?
Nie da się jednoznacznie określić przyczyny zaburzeń depresyjnych. Predyspozycje można odziedziczyć. Nie znaczy to jednak, że osoba z rodziny, w której ktoś miał depresję, na pewno zachoruje. I odwrotnie - depresja dotyka wiele osób niezależnie od tego, jakie mają geny. Często pojawia się po traumatycznym przeżyciu, np. po utracie bliskiej osoby. Ale jej przyczyną może być zwykła codzienność. Nie radzimy sobie ze stresem, obowiązkami. Rośnie w nas przekonanie, że się nie sprawdzamy, mamy poczucie osamotnienia, pustki emocjonalnej, lęku.

Choruje i ciało, i dusza
Rozumiemy, że chory na grypę musi ją wyleżeć. Umiemy uszanować, że ktoś, kto ma migrenę, potrzebuje ciszy. Ale trudno nam zrozumieć, że ktoś wyleguje się w łóżku i nic mu się nie chce. To jeden z objawów depresji, dla bliskich najbardziej irytujący. To choroba i wymaga leczenia. Tyle że w tym przypadku nie wystarczą tabletki. Zwykle potrzebna jest też psychoterapia, zmiana sposobu życia i myślenia. Jeśli chory otrzymuje wsparcie rodziny, ma wielką szansę na wyleczenie.


To już depresja?
Jeśli co najmniej pięć z poniższych objawów utrzymuje się choćby przez dwa tygodnie, powiedz o tym lekarzowi.
- Obniżenie nastroju występujące niemal codziennie przez większą część dnia.
- Trudności z myśleniem, skupieniem uwagi i podejmowaniem decyzji, pesymizm.
- Wyraźne zmniejszenie zainteresowania niemal wszystkimi czynnościami.
- Podniecenie lub spowolnienie psychoruchowe.
- Niezdolność do wyrażania myśli i emocji.
- Szybkie chudnięcie lub przybieranie na wadze.
- Bezsenność lub nadmierna senność.
- Poczucie winy lub braku własnej wartości.
- Uczucie stałego zmęczenia lub braku energii.
- Myśli samobójcze.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj