Dziennik Gazeta Prawana logo

Femme fatale wciąż podnieca mężczyzn

3 marca 2009, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Femme fatale wciąż podnieca mężczyzn
Inne
Femme fatale, symbol kina lat 40., obiekt marzeń większości mężczyzn tamtych czasów. Gdzie podziały się tajemnicze, fascynujące kobiety z wielkiego ekranu? Jeśli czujesz sentyment do Rity Hayworth lub chcesz się zainspirować stylem retro z tamtych lat, przypomnij sobie największe gwiazdy kojarzone z wizerunkiem kobiety fatalnej.
fr_florentino_jpg_170287a_1087575.jpg

To one powoli , z papierosem w długiej fifce, dymiącym w dłoni. Zanim się pojawią, ich obecność zapowiadają intensywne perfumy i stukot wysokich obcasów. . Znajomość z nimi na pewno jest ekscytująca, ale i niebezpieczna. , trudną przeszłość i niezwykłą umiejętność śmiertelnego oplątywania mężczyzn...

fr_peggy_cummins_170291a_1087648.jpg



Femme fatale to obiekt marzeń, , które chciałyby być tak idealne jak one. Ekranowy symbol kina lat 40. nigdy nie potrzebował diety, nie szły mu oczka w pończochach i nie rozmazywała się mu szminka.

Filmowy wamp powraca jeszcze czasem w kinie jako wyraz sentymentu do jednego z najciekawszych okresów w klasycznym kinie. . W swoich filmach ożywia je Wong Kar-Wai i Brian De Palma, jednak poza tym, występują one już coraz rzadziej. Lansuje się bowiem teraz . Nie ma już tajemnicy wokół postaci filmowych ani wokół samych aktorek. Tę zastąpiły setki zdjęć i blogów o gwiazdach typu twórczość popularnego Pereza Hiltona czy strona Gawkera. Po serii filmów takich jak zatęskniliśmy za innym wizerunkiem.



Z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet możemy złożyć hołd kobietom, które kiedyś masowo władały ludzką wyobraźnią, i tym, które próbowały tę legendę wskrzesić.

w "Gildzie" z 1946 roku ustanowiła kanon, do którego wciąż nawiązują inne gwiazdy. Film Charlesa Vidora analizowany jest do tej pory na zajęciach z filmoznawstwa, a słynna scena trafiła do czołówki . Rudowłosa Hayworth nigdy nie potrzebowała pokazywać więcej niż odkryty nadgarstek, . Nagość nie ma tu nic do rzeczy.

to niezwykle wymowna gwiazda kina niemego. Jej mocno podkreślone oczy i brwi oraz pełne dramatyzmu spojrzenie uczyniły ją wielką gwiazdą filmów takich jak "Salome", "Bezwstydnica", "She, The Devil". swego czasu, że twierdzono, iż jej pseudonim sceniczny jest anagramem . W rzeczywistości imię było używanym w jej rodzinie zdrobnieniem imienia Theodosia, a nazwisko było skróconą wersją nazwiska jej babki, Baranger.

oprócz tego, że wylansowała na długie dziesięciolecia słynną fryzurkę, która ostatnio doczekała się triumfalnego powrotu, . Co ciekawe, pokonała odwrotną drogę w kierunku kariery niż większość kobiet. Z krainy snów, Hollywood, wyjechała do Europy, gdzie dostała się pod skrzydła Georga’a Wilhelma Pabsta. To u niego zagrała swoje najlepsze role, w "Lulu" i "Puszce Pandory" czy "Dzienniku upadłej dziewczyny", które .

jest oczywistą pozycją w tym rankingu. Najpierw uwiodła amerykańskiego reżysera niemieckiego pochodzenia, Josefa von Sternberga, by potem rzucić urok na całą Europę i Amerykę. burzyły krew nie tylko w mężczyznach. To ona . Znana z dużego temperamentu erotycznego i obsesji na punkcie swojej sylwetki pozostała ikoną filmu i muzyki na długie lata. Jednak nie znalazła nigdy szczęścia w miłości. Ernest Hemingway powiedział o niej: "Gdyby nie miała nic prócz głosu, i tak by ci złamała serce".

Brytyjska aktorka jest najlepiej znana ze swojej roli w filmie "Gun Crazy" ("Deadly is the Female"), gdzie stworzyła postać .

Do rankingu kobiet fatalnych trafia też , która w filmie "Niagara" stworzyła postać . Film w owym czasie reklamowano jako posiadający dwa żywioły: wzburzone wodospad Niagara oraz seksapil Marilyn, która śpiewa piosenkę "Kiss" uwodzącym głosem.

w filmie "W bagnie Los Angeles" z 1995 roku stara się wskrzesić wizerunek kobiety fatalnej, jednak już bez większego sukcesu.

zadebiutowała w pierwszym filmie braci Coen "Śmiertelnie proste" w 1984. Jest sprawczynią całej serii zdarzeń, które mają swoje krwawe zakończenie. w jej otoczeniu.

w filmie "Fatalny romans", wzorowanym na kinie noir z lat 40. zebrała doskonałe recenzje za swoją sugestywną grę. Film to kryminalna opowieść o Bridget Gregory, . Spokojne życie u boku swojego męża nie interesuje ją. Wikła się w interesy narkotykowe i ucieka z dużą gotówką. . Gdyby nie to, że film miał swoją premierę w telewizji, Florentino za swoją sugestywną grę kobiety pewnie dostałaby nominację do Oscara.

w filmie z 2005 roku "Słynna Bettie Page" wciela się w postać prawdziwą. Bettie Page swego czasu była jedną . Zasłynęła , które nakazem sądu zostały zniszczone ze względu na swoją nieobyczajność. Do legendy przeszła słynna scena jej striptizu na scenie, z którego filmik można znaleźć w archiwach you tube’a. Jej plakaty wisiały we wszystkich szatniach Ameryki, .
Dziewczyna "Playboya" zniknęła w z mediów w latach 60. Prawdziwa Bettie, nie jej wizerunek sceniczny, zmarła 11 grudnia w zeszłym roku. Jej historia jest w dalszym ciągu pożywką dla Hollywood, co widać po jej filmie biograficznym czy po ilości poświęconych jej ostatnio publikacji.



Nie wyczerpujemy tu oczywiście wszystkich możliwości. Nie piszemy o Grecie Garbo, Veronice Lake, Glorii Swanson czy chińskiej aktorce Gong Li.
Femme fatale , stanowiąc bajkowy i niedościgniony wzór dla tysięcy kobiet i skryty obiekt marzeń dla ich mężów. Ich styl wciąż powraca w modzie (m.in. Alexander McQueen), kinie (nieudana niestety "Czarna Dalia") czy w życiu codziennym (Dita von Tease).

(Vintage Girl, Fizia Pończoszanka, From Betsy with Love), które wskrzeszają ducha dawnej mody.
Jak zauważa pisarka i krytyk filmowa Anne Bilson, może to i dobrze, że .

W końcu one zawsze były definiowane poprzez swoje relacje z mężczyznami, a tego przecież współczesne kobiety nie chcą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj