Babciny sposób na poprawienie wyglądu rzęs to smarowanie ich codziennie olejkiem rycynowym (zawiera kwas stearynowy, który chroni rzęsy przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych i utratą wilgotności). Najlepiej robić to, używając dobrze umytej szczoteczki od zużytego tuszu.

Kto nie lubi domowych sposobów, może użyć specjalnych odżywek do rzęs. Działają na podobnej zasadzie jak olejek rycynowy.

Ale pielęgnacja rzęs to nie tylko dostarczanie im potrzebnych składników. Chcesz, żeby twoje rzęsy były piękne? Stosuj się tylko do jednej zasady.

Jeśli używasz tuszu (kto go nie używa?), zmywaj go każdego dnia. I to dokładnie, bo jeśli tego nie zrobisz, rzęsy będą się łamać i kruszyć. A jeśli do tego dopuścisz, będziesz musiała zaczekać 120 dni, by na miejsce tych pokruszonych rzęs wyrosły nowe.

Dla wyglądu rzęs ważne jest również to, w jaki sposób je malujemy. Oto kilka wskazówek:

- zanim zaczniemy nakładać tusz, sprawdźmy, czy na rzęsach nie osadziły się resztki kremu albo innego kosmetyku (np. niezmytej mascary!),

- przed nałożeniem tuszu lekko przypudrujmy rzęsy sypkim pudrem,

- zacznijmy tuszowanie od nasady rzęs i przeciągajmy szczoteczkę ku ich końcówkom,

- jesli chcemy, by rzęsy wyglądały na grubsze, po kilkudziesięciu sekundach nałóżmy jeszcze jedną warstwę tuszu,

- sklejone rzęsy rozczesujemy specjalnym grzebyczkiem, zanim tusz całkiem wyschnie.







1. Pupa, ok. 54 zł; 2. Chanel, ok. 115 zł; 3. Revlon, ok. 43 zł; 4. Lancome, ok. 149 zł; 5. Bell, ok. 15 zł; 6. Dior, ok. 122 zł; 7. L'Oreal, 47 zł; 8. ArtDeco, ok. 61 zł; 9. Estee Lauder, ok. 115 zł; 10. Clarins, ok. 102 zł; 11. Lumene, ok. 43 zł.