Otwarta przestrzeń tak, ale nie w pracy
Siedzisz przez 8 godzin dziennie w pomieszczeniu pełnym współpracowników? Jeśli tak, to przeczytaj, dlaczego wielkie powierzchnie biurowe zdecydowanie nie służą naszemu zdrowiu. Osoby pracujące w biurach typu "open space" ulegają stresowi, są mniej efektywne, częściej się przeziębiają - alarmują naukowcy.
- Jak pracownik tłumaczy nieobecność w pracy?
- Polaków nie stać na spłatę kredytów na mieszkanie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stres, spadek efektywności w pracy, częste przeziębienia - problemy te dotyczą aż 90 % pracowników biur typu open space. Do wniosków takich doszli australijscy naukowcy. Przeprowadzili oni dokładną analizę warunków panujących w tego typu miejscach i sprawdzili stan zdrowia pracowników.
“Osoby zatrudnione w wielkopowierzchniowych biurach muszą sobie radzić z szeregiem problemów. Ciąży im całkowity brak prywatności w miejscu pracy, są mało efektywni, trudniej im czeprać zadowolenie z wykonywanych zadań” - pisze współtwórca badań, Vinsh Oommen w "Asia-Pacific Journal of Health Management".
W wielkopowierzchniowych biurach pracownicy wciąż mają wrażenie, że koledzy i koleżanki ich obserwują. Ciągły gwar powoduje spadek koncentracji. Te czynniki z kolei prowadzą do nieporozumień i konfliktów z współpracownikami. Stąd już krótka droga do stresu i obniżenia odporności organizmu.
Zaletą open space’ów są niewątpliwie koszty - o 20 proc. niższe, niż gdyby pracownicy mieli własne, lub dwu-, trzyosobowe biura - wskazują autorzy badań.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!