W czym do urny?

W polskich domach, w dniu wyborów scenariusz jest zazwyczaj taki sam. Najpierw idzie się do kościoła, potem do urny. Zgodnie z tradycją, i w jedno i w drugie miejsce wypada przyjść ubranym schludnie.
Były i obecny prezydent głosowali razem z żonami. Państwo Kwaśniewscy ubrali się " pod kolor". On w brązową kurtkę, ona w płaszcz w tym kolorze. Pani Kwaśniewska postawiła jednak na elegancję, i do płaszcza dopasowała apaszkę, jej mąż wybrał styl młodzieżowy - rozchełstaną koszulę, spod której wystawał biały podkoszulek.

Prezydent Lech Kaczyński wybrał strój bardziej tradycyjny: czarny płaszcz i białą koszulę. Jego żona Maria wystąpiła w czerwonym szalu i beżowym płaszczu w stylu Jackie Kennedy, podkreślającym jej figurę. Brązowe buty idealnie pasowały do jej torebki.

Przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper głosował w towarzystwie żony Ireny. Być może małżonkowie przeczuwali, że Samoobrona poniesie klęskę, bo oboje ubrali się na czarno. Pani Lepper pozwoliła sobie jedynie na modny akcent - apaszkę w panterkę. Styliści przekonują jednak, że "panterka" lepiej pasuje kobiecie, która ubiera się w stylu młodzieżowym. A do takich pań żona byłego ministra nie należy.

Chwila oczekiwania...


Donald Tusk, lider zwycięskiej partii, otoczył się kobietami. Kiedy przed godziną 23. podano pierwsze sondażowe wyniki wyborów, przy jego boku stały żona Małgorzata, córka Katarzyna, znana z programu "Taniec z Gwiazdami", i prezydent Warszawy - Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wszystkie wystrojone. Żona skromna, w jasnej marynarce i z bladym uśmiechem. Córka w fioletowej, błyszczącej sukience i czarnej marynarce. Zdecydowanie zdominowała je jednak czerwień garsonki Gronkiewicz-Waltz.

Renata Beger i Genowefa Wiśniowska na wieczór wyborczy Samoobrony RP ubrały się w biało-czarne mundurki. Brakowało tylko kokardek we włosach i mogłyby wystąpić na szkolnym apelu. Oczywiście nieodłącznym atrybutem ich partyjnego stroju są biało-czerwone krawaty, chustki i apaszki. I tym razem w tej kwestii posłanka Wiśniowska nie zawiodła. Większą pomysłowością wykazała się jej koleżanka, Renata Beger, która założyła subtelne, biało-czerwone korale.

"Męski zwis" jasny czy ciemny ?

Kampanię wyborczą zdominowały czerwone krawaty. Męski dodatek w tym kolorze miał kojarzyć się z potęgą, władzą. Dlatego przed kamerami każdy z przywódców partii choć raz wystąpił się w krawacie w mocnym kolorze.
Jednak w dniu wyborów jedynie Jarosław Kaczyński pojawił się na mównicy w "czerwieni". Pozostali panowie postawili być bardziej oryginalni. Donald Tusk wybrał krawat ciemnogranatowy, Aleksander Kwaśniewski i Kazimierz Marcinkiewicz bladoróżowy w delikatny deseń, a Waldemar Pawlak brązowy.
Zgodni byli jedynie w wyborze koloru koszuli. Decydowali się albo na błękitną, albo na białą.