Czarnoskóre wokalistki zawsze zachwycały swoimi umiejętnościami wokalnymi i
dużą skalą głosu. Warto choćby wspomnieć o , która wzruszała piosenką "I Will Always Love You". Teraz po długim wykańczającym związku z Bobbym
Brownem, artystka wraca na scenę. Jednak w międzyczasie na rynku muzycznym pojawiły się inne czarnoskóre i bardzo utalentowane piosenkarki -
Beyonce wydała swój pierwszy solowy album w 2003 roku i od tego czasu zdobyła już kilka nagród Grammy. Wokalistka znalazła również sprytny sposób, by zwrócić na siebie uwagę - im więcej
tyje, tym bardziej obcisłe ubrania zakłada na scenę.
Nie ma chyba osoby, która nie znałaby hitu "Umbrella". Śpiewana przez Rihannę piosenka o parasolce sprawiła, że 19-letnia gwiazda stała się popularna na całym świecie.
Jednak "Umbrella" to nie pierwszy utwór Rihanny, który trafił na szczyty list przebojów. Wokalistka zaistniała dzięki takim hitom jak: "Pon De Replay",
"SOS" czy "Unfaithful" oraz "Break It Off".
Była i "reaktywowana" gwiazda Spice Girls - Melanie Brown oprócz występów na scenie w towarzystwie Victorii Beckham, zasłynęła z nagłośnionej przez media awantury z aktorem
Ediem Murphym, który nie chciał się przyznać, że jest ojcem jej dziecka. Z upokorzenia aktorka skutecznie wyleczyła się, występując w amerykańskiej edycji "Tańca z
Gwiazdami".
Jennifer Hudson razem z Beyonce wystąpiła w filmie "Dreamgirls", ale szybko okazało się, że jej talent aktorski przebiła sławną koleżankę. Za rolę Effie White w tym
filmie, Jennifer Hudson otrzymała Oscara w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa. Beyonce musiała obejść się smakiem.
Wystarczy na nią spojrzeć, by zrozumieć, dlaczego została dziewczyną Bonda w 20. odcinku jego przygód - "Śmierć nadejdzie jutro". Ale to nie ten film przyniósł Halle Berry
największą sławę. Oscar powędrował w jej ręce za rolę w filmie "Czekając na wyrok". Teraz spełniona zawodowo 43-letnia aktorka spodziewa się - jak donoszą niektóre
źródła - drugiego dziecka.
Jessica Alba mimo iż kilka razy była nominowana do Złotej Maliny - nagrody przyznawanej najgorszym aktorkom, nie poddała się i w końcu zabłysnęła rolą w filmie "Sin
City".
Obie są ulubienicami najlepszych światowych projektantów. Tyle, że 54- letnia jest już na "modelingowej" emeryturze, a jej
koleżanka nadal pojawia się na wybiegach, m.in. u Diora. Naomi zadeklarowała nawet, że nie zamierza kończyć kariery modelki, bo nie zna innej czarnoskórej dziewczyny,
która mogłaby ją godnie zastąpić. I trudno się z nią nie zgodzić.
Jej starsza koleżanka Iman, nie zadziera jednak nosa aż tak wysoko, mimo iż ją również doceniali Yves St. Laurent, Versace, Calvin Klein i Donna Karan. Iman jest również znacznie bardziej
lubiana i mimo "sędziwego" w branży modelek wieku wciąż jest zapraszana na rozmaite imprezy towarzyskie.
I kto w obliczu tych utalentowanych kobiet odważy się jeszcze raz powiedzieć, że mężczyźni wolą bladolice blondynki? Nic dziwnego, że Naomi Campbell postanowiła otworzyć w Kenii agencję,
która będzie wyszukiwała piękne i utalentowane dziewczyny z tego regionu. Oby więcej "czekoladowych" piękności trafiało na okładki "Timesa" i
"Vogue'a" tak jak ona.
_______________________________________________
"Zawodowo sypiam z cudzymi
mężami"
By twoje nogi kręciły facetów
Przestań grzeszyć, to schudniesz