Z najnowszych danych policji wynika, że w 2010 r. odnotowano 25-proc. wzrost przypadków łamania prawa na terenie placówek edukacyjnych. O blisko 60 proc. wzrósł odsetek ciężkich przestępstw, jak np. wymuszeń rozbójniczych. Z zestawień wynika, że każdego dnia w jakiejś polskiej szkole zostaje pobity nauczyciel. Dane te pochodzą nie tylko ze szkół zawodowych czy z techników, ale także z podstawówek i gimnazjów.

– Obserwujemy wzrost przestępczości wśród nieletnich. Ten rok statystycznie niewiele różni się od poprzedniego, w którym jednak odnotowaliśmy skokowy przyrost tzw. przestępczości szkolnej – mówi Karolina Makos, podkomisarz z Wydziału Prewencji Komendy Stołecznej Policji.

Dodaje, że dawno zatarł się już stereotyp, że pobicia, kradzieże czy wymuszanie haraczy to domena dzieci z rodzin patologicznych. – To raczej chęć pokazania grupie źle pojmowanej odwagi czy efekt rywalizacji o przywództwo – wskazuje Makos.

Pedagog prof. Aleksander Nalaskowski, były dyrektor Instytutu Pedagogiki UMK w Toruniu, przekonuje, że gdy kolejny rząd wycofał się z programu „Zero tolerancji dla przemocy w szkole” i obowiązku noszenia mundurków, młodzi ludzie odczytali takie gesty jako liberalizację w kwestii wychowania. Dodaje, że jeżeli tym razem rząd nie wprowadzi skutecznego programu walki z chuligaństwem na stadionach, to za kolejne 4 – 5 lat będziemy znów mieli eskalację przemocy w pokoleniu młodych.

Z podobnym problemem agresji polska szkoła mierzyła się w latach 90. Do aktów przemocy dochodziło w szkołach podstawowych, gdzie starsi uczniowie terroryzowali młodszych. Reforma byłego ministra edukacji prof. Mirosława Handkego zakładała stworzenie gimnazjów i połączenie ich na wzór przedwojenny z liceami, gdzie ton nadawaliby starsi i dojrzalsi uczniowie. Tak się – z braku pieniędzy – nie stało. Wiele gimnazjów to osobne byty albo placówki wciąż przyklejone do szkół podstawowych. Dokończenie reformy zapowiadała minister edukacji Katarzyna Hall. Na zapowiedziach się jednak skończyło.

Kwestia bezpieczeństwa w szkołach i raport z funkcjonowania programu „Bezpieczna szkoła” ma być tematem jednego z najbliższych posiedzeń rządu.

PRAWO

Nauczyciel to funkcjonariusz publiczny

● Zgodnie z art. 63 kodeksu karnego nauczyciel podczas pełnienia obowiązków służbowych lub w związku z nimi korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.

● Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.

Ustawa z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).