Nie będziesz bił dziecka, poniżać je możesz
Kontrowersje wokół uchwalonej przez Sejm ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jeszcze nie ucichły. Szczególnym punktem zapalnym jest zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci i podopiecznych. Zrezygnowano natomiast z zakazu przemocy psychicznej i innych form poniżania dzieci. Co jeszcze znajdziemy w ustawie?
- Bij dzieci, a zapewnisz im... sukces
- Senatorowie mogą pozwolić na klapsy
- Mamo, tato - ja nie chcę pistoletu!
- Matka zabiła dzieci. Grozi jej dożywocie
- Urzędnik sprawdzi, jak wychowujesz dzieci?
- Rozboje i wymuszenia. Oto polska szkoła
- Mały klaps to też przemoc
- Nie tylko siniaki robią z ciebie ofiarę
- Cała prawda o polskich nianiach
- "Uderz dzi...kę" - internetowa gra w kata
- "Zły dotyk" dosięga co siódme dziecko
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie ma zostać zapis o zakazie stosowania kar cielesnych wobec dzieci, ale usunięta zostanie dalsza część tego artykułu, ponieważ zawarte w nim sformułowania są nieprecyzyjne - zapowiedziała posłanka Magdalena Kochan (PO).
Chodzi o wycofanie się z zapisu dotyczącego zakazu stosowania przemocy psychicznej i innych form poniżania dzieci.
NIE MOŻESZ BIĆ, MOŻESZ PONIŻAĆ
Kochan podczas posiedzenia senackich komisji rozpatrujących ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zapowiedziała, że poprosi, aby senatorowie wnieśli poprawkę, która pozostawi w ustawie zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci, usunie natomiast dalszą część tego artykułu, ponieważ zawarte w nim sformułowania są nieprecyzyjne i mogą budzić wiele obaw.
Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak przypomniała, że taka właśnie była pierwotna propozycja rządu - zakaz bicia dzieci, bez zakazu stosowania przemocy psychicznej, która jest trudna do zdefiniowania. Podkreśliła, że autorom ustawy zależało przede wszystkim na wprowadzanie zakazu stosowania kar cielesnych wobec dzieci, ponieważ są one bardzo rozpowszechnione w społeczeństwie, a ustawa ma zmienić myślenie o tym "środku wychowawczym". Zaznaczyła, że nie chciałaby, aby ustawa rodziła obawy, że państwo chce całkowicie zmieniać system wychowywania dzieci.
Był to jeden z zapisów w ustawie, który budził najwięcej kontrowersji, posłowie zdecydowali się jednak go zachować.
ZA KLAPSA DO WIĘZIENIA?
Budząca wiele obaw ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie została uchwalona przez Sejm na początku maja. Jej przeciwnicy obawiają się, że stworzy pole do nadużyć i może doprowadzić do nadmiernej ingerencji w autonomię rodziny. Obecnie nad ustawą pracują senackie komisje Rodziny i Polityki Społecznej, Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Ustawodawcza. Wśród senatorów ustawa budzi jeszcze więcej emocji niż podczas prac w Sejmie.
"Mnie ojciec nie raz skórę wygarbował i wyrosłem na senatora RP" - argumentował Stanisław Kogut (PiS), podkreślając, że jest wiele innych problemów dotyczących rodziny, którymi należałoby zająć się w pierwszej kolejności, jak choćby trudna sytuacja finansowa rodzin wielodzietnych. "Zamiast walczyć z przemocą w rodzinie, może trzeba by się zainteresować pomocą rodzinie" - apelował Zbigniew Romaszewski (PiS). Także Jan Rulewski (PO) wzywał, by klapsów w celu zdyscyplinowania niesfornego dziecka nie nazywać przemocą.
Fedak podkreśliła, że w polskim systemie prawnym kara zawsze adekwatna jest do winy i zapewniła, że tak będzie również w tym przypadku. "Tak jak nie wsadza się do więzienia tego, kto w sadzie kradnie jabłka, tak nie będzie wsadzać się do więzienia matki, która dała dziecku klapsa" - mówiła.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!