Szczepkowska: Teraz wszystko wolno powiedzieć
Młoda kobieta wzruszonym, łamiącym się głosem oświadcza: „Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się komunizm”. I choćby potem zagrała sto ról i nawet dostała Oscara, to my wszyscy będziemy ją pamiętać z tej jednej - roli kobiety, która zamknęła pewną erę. Po 20 latach Joanna Szczepkowska zwierza się miesięcznikowi "Gala".
- Perfekcjonizm jest kobietą
- Herman: Sińce pod oczami są zmysłowe
- Szczepkowska, Seweryn i Linda uhonorowani
- Aktorka zostanie terapeutką uzależnień
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdy w 1989 roku złożyła słynne oświadczenie, wiedziała, że wszystko się w tym momencie zmieni. Zdawała sobie sprawę, że Polska wchodzi do zupełnie nowego świata - nowego, ale na pewno mniej "bezpiecznego" niż ten, który gwarantował poprzedni system: "Bo to, że myśmy skończyli ustrój totalitarny, jest czymś fantastycznym, natomiast niewątpliwie zaczęliśmy należeć do świata – z całą jego brutalnością. (...) Jestem dzieckiem komunizmu - nawet, gdy wchodzę teraz do sklepu, pytam >Przepraszam, czy jest dżem?<" - wyznaje Szczepkowska.
TERAZ WSZYSTKO WOLNO POWIEDZIEĆ...
Czy gwiazda dobrze czuje się po 20 latach wolności? " Jestem osobą twórczą, ale za to kompletnie pozbawioną talentów organizacyjnych czy umiejętności autopromocji. A dzisiaj te
talenty są najistotniejsze. Mogę coś stworzyć – napisać, zagrać, ewentualnie narysować – ale żeby to zaistniało, muszę mieć ludzi, którzy to docenią. Potrafię coś
komuś załatwić, jestem wtedy nieprawdopodobnie przebojowa, ale kiedy rozmawiam w swojej sprawie, umiem najwyżej powiedzieć: >Wie pan, ale to jest chyba słabe<” -
opowiada aktorka.
Czy w tych słowach brzmi gorycz? Chyba nie, raczej refleksja osoby, która jednak dość dobrze pamięta atmosferę komunistycznej niemocy.
Szczepkowska twierdzi, że świat wymusił na ludziach z jej pokolenia zmianę. Ona sama, chowana w kulturze języka francuskiego, musiała nauczyć się angielskiego: "W pewnej chwili
zdałam sobie sprawę, że bez dobrze opanowanego języka angielskiego nie będę należała do świata, który przy otwartych granicach zaczyna ze sobą rozmawiać. No i musiałam się za to
wziąć. (...) W tej chwili cały czas uczę się angielskiego" - wyznaje.
Czasy zmieniły się na tyle, że każdemu wolno manifestować swoje poglądy. Joanna Szczepkowska, która zawsze była zaangażowana w sprawy wolności słowa, podsumowuje swoje słynne
wystąpienie: "Teraz wszystko wolno powiedzieć. Przecież Palikota nie przebiję. Wtedy rzecz polegała na tym, żeby uzmysłowić ludziom, że już można mówić wszystko. No i mówi się
wszystko".
__________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Cugier-Kotka: Nie miałam romansu z
Kurskim
>>> Gwiazdy oddają swoją energię
>>> Kwaśniewska: Otaczają nas szmira i kicz
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!