Nie tylko wysocy, ciemnoocy bruneci cieszą się powodzeniem u kobiet. Na fali "popularności" księcia Harry'ego zmieniły się gusta pań. Rudowłosi mężczyźni o rumianej cerze są dla nich równie, a może nawet bardziej atrakcyjni.

Reklama

Podczas badań nad preferencjami kobiet przeprowadzonych przez naukowców z uniwersytetów w St. Andrews, Nottingham i Durham, panie miały możliwość manipulowania zdjęciami męskich twarzy według własnego uznania. Mogły nadawać im pożądanych przez siebie cech i eliminować te, które nie odpowiadały ich gustom. Pierwszą rzeczą, jaką robiły praktycznie z każdym z 21 zdjęć młodych mężczyzn, było dodawanie im rumieńców.

Według płci pięknej rumiana cera u mężczyzny świadczy o ich zdrowiu i witalności. Naukowcy twierdzą, że zarówno mężczyźni jak i kobiety podświadomie kierują się właśnie tymi kryteriami przy wyborze partnerów. Kobieta o silnych, zdrowo wyglądających włosach i cerze jest dla mężczyzn lepszą kandydatką na żonę i matkę, niż kobieta wątła. Analogicznie, podświadomość podpowiada także paniom.

Naukowcy twierdzą ponadto, że rumiana cera jest cechą wspólną dla samców alfa z wysokim poziomem testosteronu. Za przykład podają chociażby Richarda Bransona, Brada Pitta i byłego prezydent USA, Billa Clintona.

Okazuje się jednak, że co za dużo, to nie zdrowo. Z badań wynika, że kolor czerwony kojarzy się kobietom także z dominacją, a mężczyźni o mocno rumianej cerze sprawiają wrażenie agresywnych. Przesadnie zaczerwieniona twarz może być natomiast oznaką alkoholizmu. Mimo iż mężczyźni lubią, gdy kobieta doda sobie kolorów, muskając policzki różem, panom zdecydowanie odradza się tego typu eksperymenty.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!