UKOJENIE PROSTO Z LODÓWKI

Reklama

„Comfort food” – tak naukowcy nazwali ten fenomen. Jedzenie, które ma poprawić nastrój, pocieszyć, a nawet – zwalczyć samotność. Bo to z poczuciem osamotnienia i niedosytem przynależności walczymy za pośrednictwem wypadów do lodówki czy, dajmy na to, ulubionego rosołu.... Udowodnili to naukowcy.

Czy wśród czynności, którymi walczymy z samotnością, znajduje się także jedzenie? Postanowiła to zbadać, jak donosi serwis Kopalnia Wiedzy za Psychological Science, Dr Shira Gabriel z University of Buffalo wraz ze swoją asystentką. Wcześniej Gabriel udowodniła istnienie innych takich „uspokajaczy”, społecznych zastępników i to, że poczucie przynależności ludzie są skłonni zaspokajać poprzez oglądanie pamiątek od przyjaciół lub "związywanie się" z postaciami z ulubionych seriali.

TALERZ ROSOŁU ZAMIAST PARTNERA

A co z jedzeniem? Czy talerz rosołu jest w stanie zastąpić przyjaciela czy partnera? Jak się okazuje, owszem! Badani, u których wywołano uczucie osamotnienia, poprawiali sobie nastrój opowiadaniem o ulubionych potrawach lub kosztowaniu nowych smakołyków. Z kolei podanie badanym porcji rosołu powodowało, że jego konsumenci więcej, niż pozostali badani, rozmyślali o swoich związkach.

Badaczka komentuje, że uspokajająca rola jedzenia opiera się w dużej mierze na skojarzeniu go z bliskimi nam osobami.

Gdy tych ostatnich zabraknie, zawsze pozostaje nam... talerz rosołu.