A jednak mężczyźni mając do wyboru seksowne króliczki i zwykłe śmiertelniczki, to te drugie uznają za atrakcyjniejsze. Udowodnili to naukowcy.

Reklama

TO RADOSNA WIADOMOŚĆ!

Naukowcy Uniwersytetu Nowej Południowej Walii z Robem Brooksem na czele postanowili zbadać, jak to jest naprawdę z tym męskim ideałem piękna. Czy króliczki najbardziej rozpalają mężczyzn i czy rzeczywiście działa magiczna proporcja ciała w stosunku 0, 7 (obwód talii to 70 proc obwodu bioder). Badaniu poddano 100 australijskich studentów, którzy mieli ocenić atrakcyjność 200 kobiecych wizerunków. Znalazły się na nich panie o różnej budowie i proporcjach.

Rzeczywiście: mężczyźni uznawali za najatrakcyjniejsze kobiety z proporcją 0,7, ale pod jednym warunkiem: wtedy, gdy reszta ciała miała wymiary ramion, bioder i pasa mieszczące się w granicach średniej, a więc- przeciętne.

Najbardziej atrakcyjny według mężczyzn zarys ciała porównano z całym szeregiem innych fotografii: pań do towarzystwa, króliczków Playboya, modelek popularnych na przestrzeni 70 lat (od lat 20 do 90 XX wieku) oraz- przeciętnych Australijek w wieku 25-44 lat. I odkryto, że najbliżej ideału było... tym ostatnim! Dodatkowo naukowcy zauważyli, że bez znaczenia była masa ciała. Kluczowa była harmonijna i proporcjonalna budowa.

_________________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Co najbardziej lubimy robić w łóżku?
>>> Czym się może skończyć wakacyjny romans?
>>> W seksie jak na giełdzie