Utrudnieniem na kobiecej ścieżce kariery jest nie tylko konieczność łączenia obowiązków rodzinnych z zawodowymi. Problemem jest nie tylko "szklany sufit", czyli utrudnianie awansu kobietom w dużych przedsiębiorstwach i innych instytucjach. Także te panie, które mają własne firmy, napotykają w świecie biznesu spore trudności związane z płcią.

Reklama

Co trzecia właścicielka firmy napotyka na problemy w banku i w kontaktach z inwestorami - spotykają się z brakiem zaufania. Co czwarta z nich spotyka się ze stereotypowym traktowaniem jej przez kontrahentów płci męskiej, którzy nie akceptują faktu, że do biznesowego klubu dołączyła kobieta - wynika z badań brytyjskiej instytucji działającej na rzecz rozwoju gospodarki Business Link.

BIZNESWOMAN TO NIE DZIWOLĄG

Kobiety w świecie biznesu spotykają się z brakiem szacunku, jak również podejrzeniami, że w swoich działaniach kierują się emocjami, nie rozumem.

Raport wykazał również, że nie tylko mężczyźni dyskryminują kobiety ze względu na płeć. Także panie niesprawiedliwie kierują się stereotypami w kontaktach z przedstawicielkami swojej płci. Jakie są tego przyczyny? Czasem, kiedy kobieta nie tylko dostała się do męskiego świata biznesu, ale jeszcze odniosła w nim sukces, zależy jej na wrażeniu, że dokonała czegoś wyjątkowego. A zatem sukces innych kobiet jest niewygodny. Część respondentek szczerze przyznała, że kobiety po prostu nie budzą w nich zaufania.

"To wielka ironia losu, że szefowie banków, w przeważającej większości mężczyźni, po tym jak swoimi działaniami doprowadzili do kryzysu finansowego, wciąż pokazują uprzedzenia wobec kobiet zaangażowanych w działania biznesowe." - powiedziała Ros Altman, jedna z twórczyń badania.