Co dziesiąta z niedawmo poślubionych kobiet z Kaliforni szuka pomocy u terapeuty, skarżąc się na "skrywany smutek". Zdaniem specjalistów problemy takie wynikają z nierealistycznych oczekiwań względem małżeństwa. Na początku panny młode przepełnia radość i ekscytacja - jednak euforia szybko mija. Również w układzie hormonalnym. Spada poziom dopaminy i oksytocyny odpowiadających m.in. za uczucie przywiązania. W efekcie pojawia się smutek, cierpi też na tym życie seksualne młodej pary. Przypadłość nazwano depresją poweselną (ang. post-nuptial depression, PND).

Żałujesz kupna tej drogiej sukienki? Zastanawiasz się, czy dobrze pokierowałaś twoją karierę zawodową? Podecyzyjny żal ma dużą szansę pojawić się również w temacie małżeństwa. Niestety wtedy, gdy jest już za późno.

Jak się bronić przed PND? Wspólne mieszkanie przed ślubem zdecydowanie zmniejsza ryzyko jego wystąpienia. Bycie ze sobą 24 godziny na dobę pozwala przyzwyczaić do wad naszej drugiej połówki, a nasze oczekiwania sprowadza z fantazji o księciu na białym koniu do poziomu parteru. Nic jednak nie trwa wiecznie, więc i spadek hormonalnej euforii jest nieunikniony.