Rockefeller powiadał:"Jeśli twoim celem jest zostanie bogaczem, to nigdy tego nie osiągniesz". Co to może znaczyć? Może to, że jeśli robisz coś, co lubisz, to pieniądze przyjdą do ciebie niejako automatycznie? Albo: ważna jest pasja, działanie - a nie bezustanne mówienie o wielkiej kasie. Ona przyjdzie niezauważenie...
My nie do końca kupujemy taką argumentację. Oczywiście, bezustanne gadanie o tym, że trzeba się dorobić jest stratą czasu, ale sama miłość do pracy nie wystarczy. Fortunie można trochę pomóc. Zobacz, jak to zrobić. Zastosuj kilka prostych trików, a poczujesz, że twoje konto pęcznieje!

czytaj dalej


ŚLEDZENIE PIENIĘDZY

Postaraj się przez miesiąc zbierać rachunki i wydruki z bankomatów - czyli wszystkie ślady swoich wydatków. Przeanalizuj ich historię - może się na przykład okazać, że codziennie kupujesz kawę na wynos za 12 złotych, co w roboczomiesiącu (ładne, nowe słowo!) daje nam kwotę 240 złotych. Tyle zarabia się na dobrej lokacie, już nie mówiąc o tym, że za tę sumę możesz kupić wspaniałą kawę do zrobienia w pracy lub wypicia w domu.

czytaj dalej


STAŁE POLECENIA

Prześledź swoje konto - czy zdarza ci się czasami nie płacić rachunków na czas? Czy masz jakieś stałe płatności, o których na śmierć zapominasz, a potem musisz płacić kary za niedotrzymanie terminu? Jeśli tak, to skończ z tym. Co prawda kary nie są dotkliwe, ale ziarnko do ziarnka i zbierze się na przykład 100 złotych! Przecież coś takiego, jak stałe polecenie zapłaty istnieje już od wiek wieków...

czytaj dalej


KUPUJ Z GŁOWĄ

"Napaliłam się na piękny sweter. Kosztował 500 złotych - prawie 1/4 mojej pensji. Ale śniłam o nim nocami... i w końcu kupiłam go sobie. Jakież było moje rozgoryczenie, gdy zaledwie 3 tygodnie później to cudo kosztowało już... 360 złotych! Zapłaciłam za swoją niecierpliwość" - Ania, 24 lata, studentka.

Z wyprzedażami jest tak, jak w tym znanym powiedzeniu: jest ryzyko, jest zabawa. Ania oczywiście mogła poczekać 3 tygodnie i nie kupić swetra, bo jakaś inna wielbicielka mody by go nabyła. Ale na wyprzedaże warto czekać, trzeba je śledzić i korzystać z nich. Warto też kupować w internecie: różnice bywają czasami kolosalne!

czytaj dalej


PLAŻA W LUTYM? ALEŻ TAK

Czy wiesz, że możesz oszczędzić nawet kilkadziesiąt procent na wykupieniu sobie letniej wycieczki w zimie? Przecież i tak planowałaś dwutygodniową labę w tropikach, więc cóż jest złego we wcześniejszym dopracowaniu szczegółów bajecznej wyprawy? Biura podróży oferują już w styczniu i lutym wyjazdy na wakacje, więc może zainteresuj się tym, ile możesz zyskać. Pieniądze, które zaoszczędzisz będziesz mogła przehulać na miejscu. Bo akurat na dobrej zabawie nie ma co oszczędzać.