Rochom P'ngieng została ochrzczona mianem "kobiety z dżungli" i "dzikiej kobiety". Przydomek jest trafny - odkąd pojawiła się w lutym 2007 roku, nadal nie nauczyła się mówić i odmawia noszenia ubrań.

Reklama

WYCHOWAŁA JĄ DŻUNGLA

Rochom miała osiem lat, gdy w 1989 roku zaginęła podczas wypasania bydła w prowincji Ratanakkiri, graniczącej z Wietnamem. Tutejsza dżungla jest jedną z najbardziej odizolowanych i najdzikszych w całej Kambodży. Rodzice dziewczynki dawno stracili nadzieję na ponowne ujrzenie córki. Ale w 2007 roku pojawiła się - wynurzyła się z dżungli naga i brudna, garbiąc się i kuląc niczym małpa. Została przyłapana przez jednego z rolników podczas próby kradzieży.

Było dużo wątpliwości odnośnie jej tożsamości - trudno było uwierzyć, że była zdolna przetrwać sama w dżungli tyle lat. Ale Sal Lou, policjant z wioski, rozpoznał w niej swoją zaginioną córkę - dzięki charakterystycznej bliźnie na twarzy.

NIE CHCE TU ŻYĆ

Pomimo usiłowań rodziny po latach spędzonych w głuszy Rochom miała trudności z zaaklimatyzowaniem się. Nadal poprzestawała na tych samych nieartykułowanych, "zwierzęcych" odgłosach, cały czas próbowała zdjąć z siebie ubranie, podjęła kilka prób ucieczki z powrotem do lasu. Po tym, jak przez miesiąc nie chciała jeść, została przewieziona do szpitala. Ojciec szybko ją stamtąd odebrał, argumentując, że sprawiała zbytnie problemy. Członkowie personelu medycznego przekonują jednak, że chętnie bliżej przyjrzeliby się sprawie kobiety, gdyby nie wypis z woli ojca.

"Jej obecny stan jest gorszy, niż wtedy, gdy przynieśliśmy ją z dżungli" - martwi się Sal Lou. "Wciąż próbuje zerwać z siebie ubrania i doczołgać się z powrotem do dżungli. Już od około miesiąca odmawia jedzenia ryżu. Jest teraz taka chuda… Wciąż nie potrafi mówić. Zachowuje się zupełnie jak małpa. Ostatniej nocy zdjęła ubrania i schowała się w łazience" - relacjonuje ojciec "dzikiej kobiety".
________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Zobacz, jaką była kiedyś brzydulą!
>>> Gwiazdy udają Harry’ego Pottera