Jednym ze sposobów, aby przerwać ten schemat, jest uważność - zarówno w codziennym życiu, jak i podczas jedzenia. Wbrew pozorom nie wymaga to radykalnych zmian ani wyjazdu do luksusowego hotelu wellness. Wystarczy wprowadzić kilka prostych nawyków, które pomogą odzyskać spokój i większą kontrolę nad własnym tempem dnia.

Dlaczego w codziennym stresie zapominamy o zdrowym odżywianiu

Relaks i chwila oddechu nie tylko poprawiają samopoczucie, ale również wpływają na sposób, w jaki się odżywiamy. Gdy jesteśmy zestresowani, nasz organizm reaguje wzrostem poziomu hormonów stresu. W takim stanie trudniej podejmować racjonalne decyzje, także te dotyczące jedzenia. Nagły głód w stresie często prowadzi do sięgania po szybkie przekąski - batoniki, słodkie napoje czy tłuste dania typu fast food. Na chwilę poprawiają nastrój, ale jednocześnie jeszcze bardziej obciążają organizm. W rezultacie pojawia się błędne koło: stres prowadzi do podjadania, a niezdrowe jedzenie pogarsza samopoczucie i zwiększa zmęczenie. Dlatego w wielu programach zdrowotnych, zwłaszcza tych związanych z postem lub dietą, duży nacisk kładzie się właśnie na relaksację. Osoby, które wprowadzają okresy wyciszenia, szybciej odzyskują wewnętrzną równowagę i łatwiej kontrolują swoje nawyki żywieniowe. Jeśli z kolei próbujesz postu przerywanego i czujesz, że dobrze się sprawdza, warto rozważyć jego kontynuowanie. Regularne przerwy między posiłkami pomagają organizmowi się regenerować. Jeśli jednak nie masz na to ochoty lub nie jest to dla Ciebie odpowiedni moment, skupienie się na redukcji stresu również przyniesie korzyści.

Reklama

Ćwiczenie pierwsze: „post od stresu”

Reklama

Pierwsze ćwiczenie jest szczególnie przydatne dla osób, które pracują dużo i jednocześnie łączą obowiązki zawodowe z opieką nad dziećmi czy prowadzeniem domu. W takiej sytuacji poziom stresu przez długi czas pozostaje podwyższony, a organizm nie ma kiedy się zregenerować. Rozwiązaniem może być tzw. „post od stresu”. Polega on na świadomym zaplanowaniu w tygodniu niewielkiej ilości czasu, który przeznaczymy wyłącznie na odpoczynek. Najlepiej zacząć od prostego obliczenia. Sprawdź, ile godzin tygodniowo poświęcasz na pracę i obowiązki. Następnie zaplanuj, aby około 5–10 procent tego czasu przeznaczyć na relaks. W praktyce oznacza to na przykład: - 2-4 godziny odpoczynku przy 40-godzinnym tygodniu pracy, - 2,5-5 godzin przy 50 godzinach aktywności tygodniowo.

Może to oznaczać wcześniejsze wyjście z pracy w jeden dzień, odwołanie mniej ważnego spotkania czy rezygnację z części weekendowych obowiązków. Kluczowe jest jednak to, w jaki sposób wykorzystasz ten czas. Najlepiej robić coś prostego i przyjemnego - coś, na co zwykle „nie ma czasu”. Może to być spacer bez celu, czytanie książki na kanapie, spokojna herbata w kawiarni czy chwila spędzona na ławce w parku. Jeśli takie zadanie wydaje Ci się zupełnie nieproduktywne, to właśnie znak, że może być szczególnie potrzebne.

Ćwiczenie drugie: krótkie przerwy na oddech

Drugie ćwiczenie jest jeszcze prostsze i można je wprowadzić praktycznie od razu. Polega na robieniu krótkich przerw w ciągu dnia i skupieniu się przez chwilę na spokojnym oddychaniu. Psychologowie badający uważność zauważyli, że nawet kilka świadomych oddechów potrafi obniżyć poziom hormonów stresu. Nie musi to być pełna medytacja - wystarczy dosłownie kilkadziesiąt sekund. Spróbuj przez kilka dni robić taką krótką pauzę około trzy razy dziennie. Wystarczy pięć do dziesięciu spokojnych, głębokich oddechów. Najtrudniejsze w tym ćwiczeniu jest… pamiętanie o nim. Dlatego warto połączyć je z codziennymi czynnościami. Na przykład: - za każdym razem, gdy idziesz po kawę lub wodę, - gdy przechodzisz korytarzem biurowym, - gdy usłyszysz charakterystyczny dźwięk np. powiadomienie w telefonie. Po kilku dniach takie przerwy mogą stać się naturalną częścią dnia. Wiele osób zauważa wtedy, że napięcie w ciele stopniowo się zmniejsza, a koncentracja poprawia.

Redukcja stresu nie zawsze wymaga radykalnych zmian w stylu życia. Czasem wystarczy kilka prostych ćwiczeń i odrobina uważności. Zarówno „post od stresu”, jak i krótkie przerwy na oddech pomagają odzyskać równowagę i zwolnić tempo dnia. Jeśli po tygodniu zauważysz, że takie chwile odpoczynku sprawiają Ci przyjemność albo pomagają poczuć się spokojniej, warto pójść o krok dalej i zgłębić temat redukcji stresu. Czasem właśnie te drobne momenty zatrzymania są pierwszym krokiem do większej zmiany w codziennym życiu.