Paprotka – jakie ma wymagania?

Paprotki to rośliny, które w naturze rosną w wilgotnych, zacienionych lasach. To właśnie te warunki warto im zapewnić w domu. Najlepiej czują się w jasnych pomieszczeniach, ale z dala od bezpośredniego słońca. Ostre promienie mogą powodować poparzenia liści i ich stopniowe zasychanie.

Reklama

Bardzo ważna jest także wilgotność powietrza. Paprotki uwielbiają wilgoć – suche powietrze, zwłaszcza zimą w ogrzewanych mieszkaniach, działa na nie wyjątkowo niekorzystnie. Podłoże powinno być stale lekko wilgotne, ale nie mokre. Ziemia nie może przesychać na wiór, ponieważ system korzeniowy paprotki jest delikatny i szybko reaguje na niedobory wody.

Czego nie lubi paprotka?

Choć paprotka nie jest trudna w uprawie, jest kilka czynników, które działają na nią niekorzystnie. Paprotka przede wszystkim nie toleruje przesuszenia – zarówno podłoża, jak i powietrza. Nie służą jej także przeciągi oraz nagłe zmiany temperatury. Przestawianie doniczki z miejsca na miejsce może powodować stres, który objawia się gubieniem liści.

Paprotki źle znoszą również twardą, chlorowaną wodę prosto z kranu. Z czasem prowadzi ona do zasolenia gleby i osłabienia rośliny. Niekorzystne jest także przenawożenie – nadmiar sztucznych nawozów może uszkodzić korzenie i przyczynić się do żółknięcia lub brązowienia liści.

Reklama

Dlaczego paprotka robi się brązowa? To najczęściej popełniane błędy

Brązowe końcówki liści to jeden z najczęstszych problemów, z jakimi mierzą się właściciele paprotek. Najczęściej odpowiada za to zbyt suche powietrze. Gdy wilgotność spada, liście zaczynają wysychać od końców i tracą swoją sprężystość.

Innym powodem może być niewłaściwe podlewanie – zarówno zbyt rzadkie, jak i zbyt obfite. Zalegająca woda w doniczce prowadzi do gnicia korzeni, co szybko odbija się na wyglądzie liści. Brązowienie może być też skutkiem podlewania zimną lub twardą wodą oraz niedoboru składników odżywczych, zwłaszcza mikroelementów.

Czym podlewać paprotkę?

Najlepszym wyborem jest miękka woda o temperaturze pokojowej – przegotowana, odstana lub deszczówka. Dzięki temu unikniesz gromadzenia się szkodliwych soli mineralnych w podłożu. Warto również od czasu do czasu sięgać po naturalne odżywki, które delikatnie wzmocnią roślinę.

Domowe nawozy są szczególnie polecane w okresie osłabienia paprotki, gdy liście tracą kolor, a wzrost wyraźnie spowalnia. Jednym z ciekawszych i mało znanych rozwiązań jest odżywka przygotowana z pestek granatu.

Zalej te pestki wodą - ta odżywka w mig postawi paprotkę na nogi (pestki granatu)

Pestki granatu to prawdziwa skarbnica naturalnych związków bioaktywnych. Zawierają m.in. potas, fosfor oraz antyoksydanty, które wspierają rozwój roślin i poprawiają kondycję podłoża. Przygotowanie odżywki jest banalnie proste.

Wystarczy garść pestek granatu zalać około litrem letniej, przegotowanej wody i odstawić na 12–24 godziny. Po tym czasie wodę należy przecedzić, a uzyskanym roztworem podlewać paprotkę raz na 2–3 tygodnie. Taka naturalna odżywka wzmacnia system korzeniowy, poprawia przyswajanie składników odżywczych i pomaga roślinie szybciej się zregenerować.

Efekty są widoczne stosunkowo szybko – liście stają się bardziej zielone, jędrne i mniej podatne na zasychanie końcówek. Co ważne, odżywka z pestek granatu jest łagodna i bezpieczna, dlatego nie grozi przenawożeniem, nawet u wrażliwych okazów.