Która z nas lubi pić alkohol, nie powinna jednak usprawiedliwiać swojej przypadłości walorami zdrowotnymi alkoholu. Jak donosi opublikowany przez pismo "Nutrition" raport, piwo pite regularnie w niewielkich ilościach wzmacnia kobiece kości i wspomaga walkę z osteoporozą.

To samo nie tyczy się jednak wina czy wódki, które już tych cudownych właściwości nie mają.

GŁOWA SIĘ KIWA, ALE KOŚCI WZMACNIAJĄ

1700 kobiet w wieku około 48 lat zostało zapytanych o swoje alkoholowe nawyki. Kobiety przeszły ultrasonograficzne skanowanie i badania kości. Te, które systematycznie pijają piwo do obiadu czy kolacji, miały kości mocniejsze, o większej gęstości, zatem bardziej odporne na złamania.

Podczas badań szczególnym zainteresowaniem cieszyły się kości dłoni i ręki, ponieważ te jako pierwsze ulegają szkodliwemu działaniu osteoporozy.

Duży poziom silikonu w piwie, spowalnia ubytki tkanki kostnej, które prowadzą do niebezpiecznych złamań i utrudniają potem zrastanie się kości. Picie mniej niż jednej pinty piwa, czyli jednego półlitrowego piwa dziennie w zupełności wystarczy i choć w weekend wypijesz 5 do 7 porcji napoju z chmielu nie odrobisz wtedy zaległości za cały tydzień. Porcje muszą być małe i spożywane częściej.

Profesor Howard Morris z Hanson Institute w Adelajdzie potwierdza, że piwo jest bogate w fitoestrogeny, roślinną wersję estrogenu, który dba o zdrowe kości w naszym organizmie. Zawarte w tym napoju związki mogą zastąpić naturalny ubytek estrogenu podczas kobiecej menopauzy.

Mimo opublikowania badań, naukowcy przestrzegają też, że ich wyniki nie mają zachęcać ani usprawiedliwiać nadmiernego picia. Alkohol, choć w tym przypadku pomaga, ma przecież całe mnóstwo negatywnych cech i choć naprawi kości, zniszczy wątrobę.

__________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Stukilowa Madonna! Czy to możliwe?
>>> Jemy mniej, gdy mężczyźni na nas patrzą
>>> Oto największe mity o odchudzaniu