Program "The Price of Beauty" (Cena urody), który poprowadzi Jessica Simpson, ma być poszukiwaniem ideału urody w różnych kulturach. Piosenkarka zwiedzi 7 krajów, w którym przyjrzy się temu, co ludzie uważają za piękne i jakie koszta to ze sobą niesie dla współczesnych kobiet. Wydaje się, że formuła programu produkowanego przez stację VH1 mogłaby być krytyczna wobec wyśrubowanych ideałów piękna, ale sądząc po samej prowadzącej – nie ma na to szans.

A DZIECI W AFRYCE GŁODUJĄ...

Jessica Simpson znana jest bowiem ze swojej dbałości o własną urodę, szczególnie o włosy, którymi zajmuje się jej zaufany przyjaciel i stylista fryzur Ken Paves. Jest profesjonalistą, więc jego dniówka do tanich nie należy. Ken doradza jej w końcu nie tylko w sprawie włosów, ale i makijażu oraz ubioru, więc jest zdobyczą bezcenną. Dlatego stacja będzie musiała zapłacić za jego obecność na planie – codziennie 25 tysięcy dolarów.

Inaczej gwiazda nigdzie się nie ruszy i przed kamerę nie wyjdzie. Kwota, która jest potrzebna do postawienia Jess przed kamerą to podobno nawet więcej niż trzeba wydać na Jennifer Lopez, a ona do tej pory przodowała w byciu najdroższą gwiazdą w tej kwestii.

Producenci VH1 byli zaskoczeni rosnącym budżetem programu, ale ponieważ na piosenkarce zarobią odpowiednio dużą kwotę, więc bez szemrania wypełnią polecenia jej agenta.

Rzecznicy stacji skomentowali sprawę:

"Budżet został zaakceptowany przy podpisywaniu umowy. Obie strony były usatysfakcjonowane".

Miejmy nadzieję, że widzowie programu również będą, za taką cenę….

___________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Zobacz najnowszą muzę Guerlaina
>>> Jedna kreacja na wszystkie okazje
>>> Elegancja i kobiecość od Donny Karan