Rak piersi w krajach Unii Europejskiej jest diagnozowany co dwie minuty, a co 6 minut jedna z kobiet umiera z tego powodu. W Polsce choroba każdego roku wykrywana jest u ok. 14 tys. pań, a połowa z nich przegrywa walkę. Co czwarta Polka, która zachoruje na nowotwór złośliwy, będzie miała właśnie raka piersi. Tym ważniejszy staje się październik – miesiąc walki z rakiem piersi, w którym w szczególny sposób pokazuje się istotę badań profilaktycznych.
Po pierwsze profilaktyka
Różowa wstążeczka, która jest symbolem walki z rakiem piersi, przez cały rok ma przypominać wszystkim kobietom, że nowotworowi można zapobiec, a także o tym, że profilaktyka, wczesne wykrycie choroby i podjęcie odpowiedniego leczenia umożliwia nawet całkowity powrót do zdrowia.
Co ważne, im stopień rozwoju nowotworu jest wyższy, tym trudniej go zwalczyć. Rak przez cały czas się rozwija. W początkowym stadium nie powoduje przerzutów i można stosunkowo najłatwiej się go pozbyć. Wraz z upływem czasu zaczyna naciekać na okoliczne tkanki, daje przerzuty do węzłów chłonnych i narządów, a szansa na pełne wyleczenie maleje.
O czym nie możemy zapominać, by zapewnić sobie bezpieczeństwo?
– – mówi dr n. med. Natalia Fischer z poznańskiej Kliniki Promienistej. Ultrasonografii należy poddawać się już od około 20 roku życia. Ważne jest także badanie palpacyjne przeprowadzane przez lekarza podczas każdej konsultacji ginekologicznej.
Rak piersi przez długi czas może nie dawać żadnych objawów, dlatego też tak ważne są regularne kontrole. Niektóre guzy wyczuwane są jako twarde zgrubienia o nierównym brzegu, inne natomiast są miękkie i okrągłe.
– – komentuje dr n. med. Zofia Mikołajewska-Fischer z Kliniki Promienistej.
Nie wywołuj wilka…
Według statystyk co ósma kobieta w ciągu swojego życia będzie zmagała się z rakiem piersi. Większość zachorowań będzie dotyczyła dojrzałych pań. Dzieje się tak, ponieważ jednym z czynników pod wpływem, których wzrasta ryzyko jest wiek – im jesteśmy starsze, tym bardziej narażone na wystąpienie choroby. U kobiet w wieku 30-40 lat ryzyko wynosi ok. 0,5 proc., natomiast w wieku 65 lat jest to już 2,5 proc.
Istnieje wiele czynników zwiększających niebezpieczeństwo. Na niektóre z nich, takie jak wiek, płeć (99 proc. zachorowań dotyczy kobiet) czy predyspozycje genetyczne nie mamy wpływu.
– – komentuje doc. dr hab. n. med. Dawid Murawa. –– dodaje.
Co ważne, bardzo duży wpływ na zdrowie naszych piersi ma także odpowiedni styl życia. Nieracjonalna dieta, nadmierne spożywanie tłuszczów zwierzęcych, alkoholu czy też palenie papierosów mogą być przyczyną wystąpienia nowotworu. Również stres, siedzący tryb życia, brak regularnej aktywności fizycznej i nadwaga zwiększają ryzyko. Szczególnie niebezpieczny jest nadmiar kilogramów po menopauzie, ponieważ tkanka tłuszczowa produkuje estrogeny. Dodatkowo trzy razy bardziej narażone na wystąpienie raka piersi są kobiety, które nigdy nie karmiły piersią.