Dziennik Gazeta Prawana logo

Osiem milionów Polaków... chrapie

13 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chrapanie to charakterystyczne dźwięki towarzyszące oddychaniu w czasie snu, wywołane wibracją miękkich tkanek tylnej części gardła. Skala zjawiska to 2 miliardy chrapiących na świecie. Uważa się, że w Polsce około 45 proc. populacji chrapie.

Statystycznie częściej chrapią mężczyźni. Szacuje się, że chrapie około 70 proc. z nich. Oznacza to, że w Polsce problem ten dotyczy co najmniej osiem milionów dorosłych ludzi.
Przez większość osób chrapanie nie jest uważane za szkodliwe, jednak zostało ono zaliczone do poważnych problemów zdrowotnych. Wynika to z tego, że hałas o wartości 30 decybeli wystarczy, aby przerwać czyjś sen, a dźwięk chrapania może przekroczyć nawet 80 decybeli.

Poza tym chrapanie zdecydowanie przyczynia się do pogorszenia zdrowia i jakości życia pacjenta.
Jego następstwem są:
- gorsze dotlenienie organizmu (osoba chrapiąca często odczuwa poranne bóle głowy),
- ogólne osłabienie, przygnębienie i zmęczenie,
- kłopoty z koncentracją i pamięcią,
- senność w ciągu dnia,
- osłabione libido,
- depresja,
- obniżona wydajność pracy i zwiększenia ryzyka wypadków.
Dlatego też nie należy lekceważyć problemu, ale zgłosić się do lekarza specjalisty (zwłaszcza jeśli chrapaniu towarzyszą chwilowe przerwy w oddychaniu).

Czy chrapanie można skutecznie wyeliminować?
Na rynku dostępne są preparaty przeciw chrapaniu. Można je kupić w aptece bez recepty. Są sprzedawane w postaci spreju lub listków doustnych.

Można poddać się również zabiegowi laryngologicznemu, gdzie zostanie zastosowany system leczenia RFITT: Energia bipolarna Celon pozwala skorygować zaburzenia, które wywołują chrapanie. Metoda Celon umożliwia nie tylko skuteczne, ale i łagodne usunięcie przyczyn chrapania. Może być również stosowana w leczeniu zespołu obturacyjnych bezdechów sennych. Jak twierdzi dr Michał Michalik, specjalista otolaryngolog, zabieg jest mało inwazyjny i bezkrwawy. Dzięki śródmiąższowej formie terapii powierzchnia narządu pozostaje nietknięta, a znieczulenie lokalne powoduje, że dyskomfort pacjenta jest minimalny. Optymalna koagulacja zapewnia brak krwawienia. Co więcej, dzięki zastosowaniu elektrody bipolarnej w trakcie zabiegu pacjent nie jest narażony na przepływ prądu przez delikatne narządy głowy i szyi. Zabieg wykonuje si ambulatoryjnie i trwa od 20 do 40 minut, a po jego zakończeniu pacjent może wrócić do domu lub pracy. Uczucie dyskomfortu i ból w okresie po zabiegu są nieznaczne, trwają 2-4 dni i można je łatwo wyeliminować, używając powszechnie dostępnych leków przeciwbólowych. Proces gojenia trwa około 4-5 tygodni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj