Dziennik Gazeta Prawana logo

Gen buzujący seksapilem

18 lutego 2010, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gen buzujący seksapilem
Inne
Podobno jesteśmy wzrokowcami - dotyczy to przynajmniej męskiej części populacji. Atrakcyjni są dla nas piękne kobiety i przystojni mężczyźni. A jednak naukowcy twierdzą, że to, czy płeć przeciwna jest w stanie nam się oprzeć, czy nie, zależy nie tylko od wyglądu.
shutterstock_163779_274651a_561587.jpg

Jeżeli oszałamia cię woń jej perfum lub jego ciała, jesteś na właściwym tropie. Jeśli natomiast zapach jej lub jego odstręcza cię, równie słusznie robisz wykonując akt odwrotu. Gdy ktoś nam się podoba, mówimy "jest przystojny", "jest piękna" a nie: "jak on/ona ładnie pachnie!". A jednak nie tylko wygląd, ale również zapach naszego ciała decyduje o tym, czy nasz urok jest nieodparty dla płci przeciwnej.



Do takiego wniosku doszli australijscy naukowcy po przebadaniu DNA blisko 150 studentów. Odkryli oni, że sekret atrakcyjności ukryty jest w genach odziedziczonych po naszych rodzicach. A geny te najpełniej manifestują się w wyglądzie i... zapachu potu. To właśnie te cechy sygnalizują potencjalnym amantom, czy potomstwo potencjalnego partnera ma dużą szansę zwalczenia ewentualnych chorób, a więc - przeżycia.

czytaj dalej...



Badani wypełniali kwestionariusze ze szczegółowymi pytaniami dotyczącymi ich życia erotycznego. Ich DNA zaś zostało drobiazgowo przebadane pod kątem wariacji genów znanych ze wpływu na system odpornościowy. Okazało się, że najwięcej partnerów seksualnych miały kobiety o największym zróżnicowaniu genów tzw. głównego układu zgodności tkankowej (ang. MHC).



Naukowcy nie są pewni, czy sprawny układ odpornościowy czyni urok właścicielek nieodpartym, czy może sprawia, że to te kobiety nie mogą oprzeć się urokowi mężczyzn... Wierzą natomiast, że te kluczowe geny znajdują swój wyraz w wyglądzie i zapachu potu. Ten ostatni informuje nas nie tylko o tym, czy potomstwo danej osoby będzie silne i odporne dzięki zróżnicowanym genom, ale też, że geny tej osoby są różne od naszych - a więc nie jest ona naszym krewnym.

W badaniach tych wiele jest jeszcze niewiadomych, które wymagają dalszego wyjaśniania. Pewne jest jednak, że podobnego zjawiska "genu atrakcyjności" nie zaobserwowano u mężczyzn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj