Tak czy inaczej,
Antropolog biologiczna Helen Fisher twierdzi, że poznała odpowiedź. Przestudiowała uważnie teksty naukowe dotyczące zagadnienia osobowości, zestawiając je z ponad czterdziestoma tysiącami
odpowiedzi na kwestionariusz zamieszczony na jednym z serwisów randkowych (Chemistry.com.)
Nasza osobowość dzieli się na dwie części: , zawierający w sobie wychowanie, przekonania oraz , na który składają się cechy odziedziczone. Wśród tych
ostatnich znajduje się np. nasza ciekawość świata, skłonność do reagowania złością i agresją.
Badaczka podzieliła ludzi na cztery ogólne grupy, biorąc pod uwagę temperament uwarunkowany działającymi w mózgu substancjami – neuroprzekaźnikami i hormonami takimi, jak
serotonina, oksytocyna, estrogen i testosteron. Okazuje się, że ludzie w znaczącym stopniu różnią się w ekspresji tych substancji, co ma przełożenie na ich zachowanie. Każda z tych
substancji w określony sposób powiązana jest z naszą osobowością. I tak:
- (duże oddziaływanie dopaminy) skłonny jest do podejmowania ryzyka, jest ciekawy świata, twórczy, impulsywny, optymistyczny i pełen energii.
- (osoba kształtowana przede wszystkim przez serotoninę) to ostrożny (choć nie lękliwy!), spokojny tradycjonalista, zorientowany na dobro wspólne. Jest wytrwały i lojalny.
- – u niego główne skrzypce gra testosteron. Ma analityczny umysł, stanowczo podejmuje decyzje, jest nieustępliwy, lubuje się w dyskusjach, bywa agresywny.
- – jego sposób bycia ukształtowany jest przez estrogen. Tolerancyjny, o bujnej wyobraźni i dużej intuicji, skłonny do współczucia, altruista i idealista.
. Osoba wychowana w rodzinie złożonej z Odkrywców na pozór będzie należeć do
tego samego typu. Dopiero, jak się wyprowadzi z domu i zacznie żyć na własny rachunek, może się okazać, że nad poszukiwanie wrażeń przedkłada życie rodzinne i stabilizację, a więc tak
naprawdę jest Budowniczym.
Kto przyciąga się z kim? Zasadniczo Odkrywcy i Budowniczy ciągną do osób reprezentujących ten sam typ i z takim typem tworzą satysfakcjonujące związki. Natomiast Negocjatorzy i Dyrektorzy
lubią się nawzajem, tworząc więź na zasadzie komplementarności.
Dobieranie się do pary i rozpoznawanie tej właściwej połówki rozpoczyna się już przy pierwszym, nawet zdawkowym, kontakcie. Każdy typ bowiem poszukuje u drugiej osoby innych cech, inaczej
definiuje intymność, używa nawet innego słownictwa. i poczuć do
siebie "chemię" ( w tym przypadku to słowo jest jak najbardziej uzasadnione).
Tu jednak pojawia się pułapka. Jeśli spotykamy osobę, regularnie zażywającą lek, w istotny sposób modyfikujący naszą, również miłosną chemię (taki, jak na przykład prozak czy
metylofenidat), możemy paść ofiarą pomyłki. Może się zdarzyć, że kilka lat po ślubie, gdy pojawią się już dzieci, a małżonek przestanie zażywać lek, okaże się być inną osobą
niż ta, którą poślubiłyśmy...