To wszystkie te okazyjnie kupione piętnaste czarne koszule i
dwudzieste topy na ramiączkach w kolorze kawy z mlekiem. A także wyszperane w lumpeksie "troszkę" za duże spódnice, seksowne rurki upolowane na Allegro, w które nie udało ci
się wbić od kilku lat i setki szaliczków i apaszek. W takiej samej sytuacji są także twoje przyjaciółki, siostra i kuzynki.
W Stanach Zjednoczonych tego typu praktyki są powszechne. Potem segregują ubrania według rozmiaru i zaczynają szaleństwo. Nie szczędzą sobie przy tym dobrych
drinków i przekąsek. Jeżeli więc masz w szafie nadmiar ubrań, których nie nosisz, umów się z kumpelami na swap party.
Przygotuj mieszkanie na przybycie szalonych bab - zrób miejsce na ubrania, zapewnij lustro, przed którym będą się przebierały. Ustalcie, co będziecie jadły i piły - Jeżeli dysponujesz dużą przestrzenią i zapraszasz dużo koleżanek, warto przeznaczyć np. jedno pomieszczenie na ciuchy
wierzchnie, inne na pozostałe fatałaszki.
Możesz także zaproponować, że ubrania, które nie znalazły nowej właścicielki, przekażecie na przykład na cele charytatywne.
Swapping ubraniowy ma same plusy. Nie dość, że wzbogacasz się o nowe ubrania, to spędzasz bardzo miło czas z koleżankami. Popijasz winko, plotkujesz... to lepsze niż najlepsze zakupy! A do
tego jest ekologiczny: jeżeli nie kupujesz nowych ubrań, nie przykładasz palca do emisji niebezpiecznych substancji do atmosfery, do CO2 wydzielającego się podczas transportu i nie bierzesz
udziału w wykorzystywaniu pracowników (często dzieci!) przy szyciu kolejnej identycznej białej bluzeczki, która leży wciśnięta w kąt twojej szafy.
W USA swapping nie ogranicza się tylko do wymiany ubrań. W Polsce zjawisko wymiany usług także zaczyna być popularne.
Na przykład prężnie działają tzw. . To rodzaj nieformalnej instytucji samopomocowej, w ramach której ludzie podają sobie pomocną
dłoń w potrzebie. Za to otrzymują podziękowania i komentarze, a tym samym "zarabiają" na to, by móc skorzystać z czyjejś pomocy. Na przykład pan Staś potrzebuje, by ktoś odholował jego auto do najbliższego warsztatu. Pomoc oferuje mu pan Marian. Za to pan
Staś dziękuje mu na forum. Gdy pan Marian potrzebuje stolarza, zgłasza się pan Jan, który otrzymał pomoc od pani Marii - umyła mu okna - i teraz chce się odwdzięczyć. Pomaga zatem panu
Marianowi i robi dla niego piękny stół. Pani Maria przypadkiem natyka się na odbierającego swój nowy mebel Mariana, zakochują się w sobie. I pan Jan, i pan Staś bawią się doskonale na ich
weselu... Wesele pomógł zorganizować pan Bolesław, któremu pani Maria wystawała kolejkę u lekarza. I tak dalej...